fot. flickr.com

Ewangelia na XXX Niedzielę zwykłą

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! „Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Jezus przystanął i rzekł: „Zawołajcie go”. I przywołali niewidomego, mówiąc mu: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”. On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: „Co chcesz, abym ci uczynił?” Powiedział Mu niewidomy: „Rabbuni, żebym przejrzał”. Jezus mu rzekł: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Mk 10, 46b-52

* * *

Sprawy Boże mają „swój czas”. Moment, w którym Pan Bóg ingeruje w życie ludzi, jest zawsze odpowiedni i zawsze też ma wymiar zbawczy, czyni człowieka i świat lepszym. Inaczej mówiąc, Pan Bóg „nie może” działać przeciwko zbawieniu człowieka; każda Jego ingerencja buduje, prowadzi ku dobru, nawet jeśli w pierwszym momencie sprawy wyglądają zupełnie inaczej.

W takim kluczu chcemy patrzeć na przeróżne „nieszczęścia”, o których mówi nam Pismo Święte. W czytaniu z Księgi Jeremiasza słyszymy, że Bóg kładzie kres nieszczęściom swojego ludu, że sprowadza ich z krańców ziemi. Lud wraca z niewoli babilońskiej bogatszy o doświadczenie, że życie wbrew Bogu prowadzi w konsekwencji do stopniowej zagłady. Niewola ta ma więc wymiar pedagogiczny: zobacz, do czego prowadzi Cię życie w nieposłuszeństwie Bożemu Prawu; cierpisz, jesteś upokarzany, jesteś nie-ludem. Ważne jest to również dla nas, aby widzieć, że w momencie, w którym człowiek odwraca się od Boga, świadomie postępuje wbrew Jego prawu, to życie stopniowo staje się nieznośne. Jest to dostrzegalne zarówno w wymiarze osobistym jak i społecznym. Tam, gdzie odbiera się prawo głosu Bogu, mnożą się wady. Dokąd bowiem mogą poprowadzić swoją rodzinę ojciec czy matka pełni wad? Dokąd poprowadzą swoje narody nieuczciwi politycy? Jakie będą wspólnoty powierzone pasterzom, którzy nie opierają swej posługi na Bogu?

Stąd też Pan Bóg, który się o nas nieustannie troszczy, czasami „krzyżuje” nasze plany, abyśmy się nie zatracili. Czasem pozwala nam doświadczyć, jak naprawdę (a nie iluzorycznie) „smakuje” życie bez Boga. I wtedy wracamy przez Niego prowadzeni, jak mówi Jeremiasz: Oto sprowadzę ich z ziemi północnej i zgromadzę ich z krańców ziemi. Są wśród nich niewidomi i dotknięci kalectwem, kobieta brzemienna wraz z położnicą: powracają wielką gromadą.

Trzeba również patrzeć na „sprawy Boże” i na ich czas z cierpliwością. Mówi nam o tym dzisiejszy psalm, że z początku wiele rzeczy wydaje się beznadziejnych, powodujących nasze łzy. Może patrzymy tak na historię naszego życia, na nasze powołania, na to, że pozornie nie widać owoców. Pan Bóg dodaje nam jednak odwagi mówiąc w psalmie, że owszem, na początku często jest płacz, poczucie bezsensu, może pokusa szukania szczęścia gdzie indziej, ale na końcu wraca się ze śpiewem, w pełni radości, w poczuciu spełnienia.

Również dzisiejsza Ewangelia mówi nam o tym, że to sam Chrystus wybiera czas, w którym pragnie działać na rzecz człowieka. Niewidomy spod Jerycha miał zapewne za sobą wiele lat spędzonych na żebraniu, przebywając na marginesie społeczeństwa. Ale to Chrystus wybiera właściwy czas, aby Bartymeusz mógł przejrzeć. Dojrzała w nim postawa pokory, by wołać o pomoc, nie szukając jej w sobie samym, lecz właśnie w Jezusie. Dotarł do właściwego momentu, w którym wiara kazała mu wołać do Jezusa. Przekonał się, że tylko On jest w stanie go uleczyć. Tak też się staje, a Bartymeusz idzie za Jezusem drogą, ukazując nam, że jest tylko jedna droga, która prowadzi do życia – droga podążania za Zbawicielem.

Bądźmy więc czujni na Boże znaki. Pomoże nam je odczytywać wierne trwanie we wspólnocie Kościoła, wsłuchiwanie się w Boże słowo i celebracja sakramentów. Pan nieustannie do nas mówi w naszej historii. Szukajmy tych śladów i dawajmy się Bogu prowadzić po ścieżkach naszego życia. I pamiętajmy: On zawsze czyni rzeczy dobre.

 

o. Sylwester Pactwa CSsR
slowo.redemptor.pl

drukuj