Ewangelia na niedzielę: zbliża się nasze odkupienie!
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.
Łk 21,25-28.34-36
* * *
Ewangelia mówi o kosmicznym wstrząsie. Jezus potwierdza, że rozpad starego świata jest już przesądzony i nie zależy od nas – jest w rękach Boga. Świat nie zostanie unicestwiony, lecz przemieniony. Kto nie wierzy w tę prawdę, temu pozostaje czekanie na śmierć, na pusty koniec, na życie w lęku przed zagładą. To nie jest prawda o paruzji! Temat powtórnego przyjścia Chrystusa pogłębia dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, ks. Krzysztof Wons, w komentarzu do Ewangelii na I niedzielę Adwentu, 1 grudnia.
Nabierzcie ducha
Chrześcijanie żyjący w pierwszych wiekach, rozmawiali o Tym Dniu z pasją i radosną nadzieją, że Bóg otrze z oczu wszelką łzę. Dziś też dużo się mówi o czasach ostatecznych, jednak zupełnie innym językiem. Karmieni jesteśmy horoskopami, medialnymi przepowiedniami, które przywłaszczają sobie słowa Jezusa i ukazują je przez okulary katastroficznych wizji. Są to obrazy obce chrześcijaństwu. Emanuje z nich przygnębienie i strach.
Co czuję na myśl o moim spotkaniu z Jezusem w dniu Jego przyjścia?
Uważajcie na siebie
My już żyjemy w czasach ostatecznych, zbliżamy się do Tego Dnia, który będzie końcem doczesnego świata i początkiem wiecznego życia. W tych szczególnych czasach, w których żyjemy teraz, Jezus prosi nas o zaufanie, byśmy uwierzyli, że On jest Miłością Miłosierną.
Co osłabia moją ufność?
Czuwajcie
Czekać na Jego przyjście oznacza odkrywać w Nim już teraz sens wszystkiego, co przeżywamy każdego dnia. Ostatecznie tylko On jest sensem ludzkiej historii i mojej historii. A Jego łaska jest większa od największych udręczeń.
Nabiorę ducha i podniosę głowę, bo z każdym dniem zbliża się moje odkupienie.
Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów, Kraków



