fot. episkopat.pl

Ewangelia na II Niedzielę zwykłą

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”. Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

J 1, 29-34

* * *

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy słowa Jana Chrzciciela: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. Jan wypowiada te słowa, wskazując na Chrystusa, który przyszedł nad Jordan, aby przyjąć chrzest. Potwierdza w ten sposób, że Jezus jest Barankiem Bożym, który przyszedł, aby zgładzić grzech, jaki zapanował na świecie. Dokona się to przez ofiarę, jaką On złoży sam z siebie. Jego ofiara ma charakter ekspiacyjny, o czym wyraźnie poucza postać Sługi Jahwe z dzisiejszego pierwszego czytania z księgi proroka Izajasza.

Podobnie jak baranek paschalny stanowił pokarm na rytualnej uczcie paschalnej, tak Ciało Chrystusa będzie pokarmem na uczcie eucharystycznej. Każda uczta paschalna przypominała wyjście Izraela z Egiptu, które zapoczątkowało wyzwolenie z niewoli i drogę do Ziemi Obiecanej. Ciało Baranka, które przyjmujemy podczas Eucharystii, uobecnia ofiarę Chrystusa i daje nam siłę do wyzwolenia z niewoli grzechów i dążenia do królestwa niebieskiego.

W czasie każdej Mszy Świętej przed przyjęciem Jezusa w Komunii Świętej słyszymy podobne słowa: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świataBłogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka. Przypominamy sobie wtedy, że wszyscy jesteśmy zaproszeni na tę eschatologiczną ucztę Baranka, której zapowiedzią jest uczta eucharystyczna. Obyśmy byli błogosławieni, czyli uszczęśliwieni, korzystając z daru tej uczty, jaką jest Eucharystia.

W dzisiejszej Ewangelii Jan Chrzciciel mówi także: Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym (J 1, 34). My również podobnie jak Jan mamy wskazywać na Jezusa Chrystusa, który jest Synem Bożym i naszym Zbawicielem. Abyśmy mogli to czynić w sposób wiarygodny, sami musimy najpierw zobaczyć i przyjąć w Nim nasze zbawienie.

Kiedyś jeden z moich współbraci pracujących w Niemczech powiedział, że w rozmowach ze swoimi parafianami słyszy czasem stwierdzenie, iż nie potrzebują oni zbawienia. I jego i mnie zastanowiło, skąd bierze się taka postawa. Doszliśmy do wniosku, że wywodzi się ona najprawdopodobniej z utraty poczucia grzechu i konieczności wyzwolenia z niego.

Aby przyjąć w Jezusie nasze zbawienie, musimy najpierw uznać siebie za ludzi słabych i grzesznych. Trzeba nam uświadomić sobie nasze moralne upadki i niewierności, by się od nich odciąć umysłem i sercem. Dopiero taka postawa otwiera drogę do Chrystusa, który jako Boży Baranek gładzi i oczyszcza wszystko co złe. Ta droga prowadzi przez uznanie winy z naszej strony oraz przez przeżycie szczerej spowiedzi, co wiedzie nas do przebaczenia, które okazuje nam Chrystus. Otwiera On w ten sposób drogę do nowego życia. Jezus Chrystus otwiera nam drogę do nowego życia przez swoją obecność i zbawcze działanie w sakramentach, zwłaszcza w sakramencie pokuty i Eucharystii.

Kiedy sami doświadczymy w naszym życiu tego zbawczego działania Boga, możemy innym dawać świadectwo, że Chrystus jest Zbawicielem. Do takiego działania zachęca nas postawa Jana Chrzciciela, który w dzisiejszej Ewangelii mówi: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym». Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym (J 1, 32-34).

Jan dzieli się tym, co widział i w co wierzył. Podobnie i my jesteśmy zaproszeni, by dzielić się z innymi tym, co widzimy i czego doświadczamy dzięki naszej wierze w Jezusa. Powinniśmy to czynić, pomimo iż dzisiejszy świat wmawia nam, że jako chrześcijanie mamy być ukryci i nie wychylać się, nie afiszować się z naszą wiarą i przekonaniami, z naszą pobożnością i religijnością. Nie możemy pozwolić na to, by zamknąć naszą wiarę w czterech ścianach kościoła lub naszego mieszkania. Powinniśmy umiejętnie łączyć to, co przeżywamy na co dzień w rodzinie i miejscu pracy czy nauki z tym, czego doświadczamy podczas Eucharystii czy innych modlitw w niedziele i święta. Do tego zachęca nas każda Eucharystia, w której słyszymy słowa: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.

 

o. Sylwester Cabała CSsR
slowo.redemptor.pl

drukuj