fot. PAP/Tomasz Gzell

Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiada pikietę na 1 września

Zbliża się nowy rok szkolny, a wraz z nim wraca temat podwyżek dla nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiada strajki. Przy stole negocjacyjnym na ministra edukacji, prof. Przemysława Czarnka, czeka oświatowa „Solidarność”.

Na 1 września Związek Nauczycielstwa Polskiego planuje pikietę przed siedzibą resortu edukacji.

 – Będzie to pikieta przeciwko niszczeniu polskiej szkoły, przeciwko temu wszystkiemu, co na co dzień obserwujemy jako rodzice, nauczyciele i pracownicy oświaty – mówił Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Związek Nauczycielstwa Polskiego mówi o „złych zmianach w edukacji”, jednak pojawia się także postulat płacowy. Złożony w Sejmie, w marcu bieżącego roku, projekt ustawy zakłada 20-procentowe podwyżki dla nauczycieli. Czytamy w nim, że z powodu rekordowej inflacji wartość wynagrodzenia nauczycieli jest realnie coraz niższa. O protest ZNP pytany był w Polskim Radiu minister edukacji i nauki, prof. Przemysław Czarnek. Wytyka ZNP upolitycznienie i zapowiada, że w sprawie oświaty obóz władzy nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Mogę powiedzieć, że będzie zwiększenie subwencji od 1 stycznia 2024 r., co przełoży się na poważne podwyżki wynagrodzeń – zapowiedział prof. Przemysław Czarnek.

Resort edukacji zapowiada także wypłacenie dodatkowego świadczenia w wysokości 1125 zł, w związku z 250. rocznicą utworzenia Komisji Edukacji Narodowej. To w ramach porozumienia rządu z „Solidarnością”. Rozmowy wciąż jednak trwają, a oświatowa „Solidarność” zamiast na ulicy, chce rozmawiać o podwyżkach przy stole negocjacyjnym. We wtorek ma się spotkać z ministrem edukacji.

Uważamy, że jest to jedyny sposób, żeby wprowadzić zmiany – zauważył dr Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Nieoficjalnie mówi się, że „Solidarność” może wywalczyć 10-procentowy wzrost płac z wyrównaniem od września bieżącego roku.

TV Trwam News

drukuj