(fot. www.stopaborcji.pl)

Zdumiewająca interpretacja

Policjanci z Kostrzyna nad Odrą zakwalifikowali plakat przedstawiający zwłoki zabitego wskutek aborcji dziecka, jako promowanie treści nieprzyzwoitych.

 

Podczas zatrzymania przeciwników aborcji powołano się na art. 141 kodeksu wykroczeń, obejmującego zachowania nieprzyzwoite. W kodeksie nie ma jasno sprecyzowanego znaczenia słowa „nieprzyzwoite”, co daje szerokie pole do jego interpretacji.

 

Jest to „pojęcie nieostre i niejasne” – zauważa Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Z kolei prof. Krystyna Pawłowicz, prawnik,  były członek Trybunału Stanu,  zwraca uwagę, że za nieprzyzwoite można uznać zachowania, niektórych młodych  osób na Woodstocku.

 

„Kwalifikowanie pokazania faktu dotyczącego zabijania ma się jako pokazywanie nieprzyzwoitych zachowań, świadczy tylko o nietolerancji, o niedopuszczeniu do głosu poglądów innych światopoglądowo niż ma władza, czy aktualny dysponent policji. Podejrzewam, że tutaj zadziałały osoby, które organizowały Woodstock. Młodzież, która tam jest skupiona kierowana przez 60-letniego młodzieńca jest jakby ukierunkowana do pełnej wolności, do zabijania, co tzw. „róbta co chceta” Takie właśnie wystawy mają przywrócić głos sumienia, są swego rodzaju dysonansem” – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

 

Baner przeciwko aborcji został zdeptany i zniszczony, padały przy tym wulgarne słowa – zdarzenie zarejestrowały kamery. Jednak policja w tym przypadku zastosowała łagodne upomnienia. Takiego zachowania nazwanej przez prezydenta Komorowskiego „fajnej młodzieży” nie uznano za „nieprzyzwoite” – wskazuje prof. Krystyna Piotrowicz.

 

„Co wymagać od młodzieży, którą tam poi się tysiącami litrów piwa. Nie jest tajemnicą, że spożywane są tam narkotyki. Właściwie to młodzież urywa się z różnego rodzaju więzi i tam doznaje zupełnej  swobody, którą powinien się zająć nie pan Owsiak ale wykwalifikowani ludzie. Po prostu pokazują co jest dla nich wartością, a co nie jest. Pokazują swoją tolerancję. A pewnie dzień wcześniej wykrzykiwali wyrazy poparcia dla prezydenta, który opowiada im o miłości, o pięknie. I jeszcze prezydent mówił, że jest z nich dumny. Więc jest dumny z ludzi, którzy depczą i lekceważą cudze poglądy. Ma pan prezydent z czego być dumny. Piękna młodzież, bardzo tolerancyjna – wszystko w cudzysłowie oczywiście” – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

 

Wypowiedź Krystyny Pawłowicz


Pobierz Pobierz

drukuj