Zawiedli sojusznicy. Polska została osamotniona

Pierwszego września przed siedemdziesięciu jeden laty bez wypowiedzenia
wojny, z naruszeniem międzynarodowych traktatów na Polskę zdradziecko najechali
Niemcy. Ta napaść rozpoczęła wojnę, która miała niedługo rozprzestrzenić się nie
tylko na kraje europejskie. – To było misterium nieprawości. Czas bestialstwa,
do którego człowiek okazał się zdolny. Jego złowróżbnym znakiem stały się komory
Auschwitz i katyńskie doły śmierci – przypomniał wczoraj ks. płk Sławomir
Żarski, administrator diecezjalny Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego.

Wczoraj w całym kraju odbyły się uroczystości związane z 71. rocznicą wybuchu II
wojny światowej. Na Westerplatte, na łące u podnóża pomnika Obrońców Wybrzeża,
po raz pierwszy odbyła się rekonstrukcja walk. Rozpoczęta o godz. 4.40 prawie
półgodzinna inscenizacja przypomniała obronę placówki "Prom" 1 września 1939 r.
na Westerplatte.
– To ważny skrawek polskiej ziemi, ważny dla polskiego doświadczenia, ważny z
punktu widzenia polskiej dumy i honoru. Westerplatte – mówił podczas obchodów
71. rocznicy wybuchu II wojny światowej prezydent Bronisław Komorowski.
Podkreślił, że to na Westerplatte "runął ład polityczny, zawaliły się państwa,
rozpoczął się najstraszniejszy okres w dziejach Europy", który przyniósł zagładę
kilkudziesięciu milionów ludzi.
– Tu się zaczęło i tu w dużej mierze się kończyło, bo przecież przyszedł moment,
kiedy w tym miejscu stanął wysłannik pokoju Jan Paweł II. Cywilizacja śmierci
zmierzyła się z cywilizacją życia – powiedział podczas uroczystości metropolita
gdański ks. abp Sławoj Leszek Głódź. Zaapelował, aby to miejsce stało się
terenem spokoju i pojednania.
Warszawskie uroczystości zainaugurowano Mszą Świętą w katedrze Wojska Polskiego.
Eucharystię sprawowano w intencji Ojczyzny oraz kombatantów i weteranów II
wojny. – To było misterium nieprawości. Czas bestialstwa, do którego człowiek
okazał się zdolny. Jego złowróżbnym znakiem stały się komory Auschwitz i
katyńskie doły śmierci. W tych miejscach Chrystus był na nowo ukrzyżowany –
powiedział ks. płk Sławomir Żarski, administrator diecezjalny Ordynariatu
Polowego Wojska Polskiego, w homilii wygłoszonej podczas Mszy Świętej w katedrze
Wojska Polskiego.
Ksiądz Żarski odniósł się również do atmosfery pierwszych dni po wybuchu wojny.
– Wiele było wtedy goryczy, wiele bólu, nawet rozpaczy w obliczu klęski.
Zawiedli sojusznicy. Polska została osamotniona. Nadszedł dzień 17 września. To
pamiętna data. Zdradziecki atak ze Wschodu. I tragiczny, raniący do dziś polskie
serca finał tamtej niewypowiedzianej wojny – mówił kapłan. Administrator
diecezji wojskowej podkreślił, że miłość Ojczyzny jest "jednym z najmocniejszych
wyróżników polskiej tożsamości". Jego zdaniem, kolejne pokolenia Polaków łączy
nić "żołnierskiej miłości i wiernej służby". – Zapytajcie ludzi z
solidarnościowego podziemia, kolejnego polskiego ogniwa w drodze Narodu ku
wolności. Wielu z nich uczyło się zasad konspiracji od swych ojców i dziadków –
żołnierzy Armii Krajowej, spadkobierców was, żołnierze września 1939 roku –
mówił. Ksiądz Żarski zwrócił się do rządzących o szacunek dla weteranów II wojny
światowej. – Niech pamiętają o waszych potrzebach. Odczytują wasze przesłanie –
wiernej służby żołnierskiej i obywatelskiej – apelował. Podkreślił, że podczas
wojny obronnej pomoc duchową walczącym nieśli kapelani wojskowi. Podczas Mszy
św. obecne były poczty sztandarowe: Kompanii Reprezentacyjnej WP oraz oddziałów
organizacji kombatanckich, m.in. Polskich Sił Zbrojnych Na Zachodzie i
Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. W Eucharystii w intencji Ojczyzny i
żołnierzy II wojny światowej wzięli także udział przedstawiciele: Urzędu ds.
Kombatantów i Osób Represjonowanych, Kancelarii Prezydenta RP i władz
wojskowych. Obecni byli: gen. bryg. Wiesław Grudziński, dowódca Garnizonu
Warszawa, i gen. bryg. Ryszard Jabłoński z Dowództwa Wojsk Lądowych. Po Mszy św.
uczestnicy udali się do kaplicy Katyńskiej, gdzie złożono kwiaty.

Wieluń obudziły syreny

Od 1997 roku 1 września, w rocznicę wybuchu II wojny światowej, obchodzony jest
Dzień Weterana, kiedy Polacy składają hołd obrońcom Ojczyzny i wspominają
wszystkich, którzy walcząc o Polskę, zginęli na polach bitew. W południe na
placu Piłsudskiego w Warszawie uroczyście złożono kwiaty na płycie pomnika Grobu
Nieznanego Żołnierza.
Wybuch II wojny światowej został upamiętniony także w Wieluniu. O godz. 4.40
mieszkańców miasta obudził dźwięk syren alarmowych. W ten sposób przypomniano
wydarzenia z 1 września 1939 r., gdy miejscowość została zbombardowana przez
niemieckie lotnictwo. Nalot nastąpił jeszcze wtedy, zanim padły pierwsze strzały
na Westerplatte. Wczesnym rankiem, 71 lat temu nad uśpione miasteczko położone
21 km od granicy z III Rzeszą nadleciały niemieckie samoloty i zrzuciły bomby.
Zginęło ponad 1,2 tys. osób, a centrum Wielunia zostało zniszczone w 90
procentach. Pierwsze pociski trafiły w Szpital Wszystkich Świętych. Śmierć
poniosły wówczas 32 osoby – pacjenci i personel. Były to pierwsze ofiary
niemieckich nalotów podczas II wojny światowej. Kolejnym celem stał się
najstarszy wieluński kościół parafialny pw. św. Michała Archanioła, zbudowany na
początku XIV wieku.
Wieluńskie uroczystości rozpoczęto przed budynkiem II Liceum Ogólnokształcącego,
gdzie m.in. przedstawiciele władz miejskich i wojewódzkich złożyli hołd ofiarom
bombardowania z 1 września 1939 roku. Jednej z wieluńskich szkół (Gimnazjum nr
2) zostało nadane imię Wieluńskich Batalionów Obrony Narodowej. Rocznicowe
obchody w miasteczku zwieńczyła Msza Święta celebrowana na fundamentach
wieluńskiej fary zbombardowanej 1 września 1939 roku. Upamiętnienie 71. rocznicy
wybuchu II wojny światowej zakończyła projekcja filmu "Wieluń – 13 cegieł". Z
punktu widzenia nie tylko militarnego, lecz także gospodarczego miasto nie
stanowiło żadnego istotnego celu dla Luftwaffe. Nie było tam zakładów
przemysłowych ani nie przebiegały przez nie ważne linie komunikacyjne. Niemiecki
atak na Wieluń miał ewidentnie charakter terrorystyczny, a jego celem miała być
i była ludność cywilna.
 

Anna Ambroziak
Współpraca Zenon Baranowski

drukuj