fot. pixabay.com

Zatrzymać handel dziećmi – petycja do ONZ w sprawie surogacji

Międzynarodowa koalicja, wspierana przez Instytut Ordo Iuris, apeluje o zaprzestanie procederu tzw. surogacji komercyjnej, która podważa godność kobiety oraz łamie prawa dziecka. W tej sprawie powstała petycja do Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Surogacja komercyjna to półlegalny międzynarodowy biznes, który wykorzystuje trudną sytuację finansową kobiet, zwłaszcza z krajów rozwijających się.

Surogacja jest złem sprzecznym z podstawowymi prawami człowieka. Specjalne agencje pośredniczące oferują osobom zakupującym dziecko możliwość wyboru płci, rasy dziecka czy też koloru jego włosów. Już sama tego rodzaju selekcja ma charakter dyskryminacyjny, niekiedy nawet rasistowski i godzi w niezbywalną godność człowieka.

W petycji do ONZ koalicja, którą tworzą organizacje pozarządowe m.in. z Polski, Francji, Hiszpanii oraz Niemiec, apeluje o wzmocnienie już istniejącej Konwencji o Prawach Dziecka. Do petycji dołączono projekt Protokołu fakultatywnego do Konwencji, który całkowicie blokuje surogację komercyjną, pośredniczenie w tym procederze oraz reklamowanie go.

Jak mówiła podczas konferencji prasowej Francesca Romana Poleggi, szefowa zarządu włoskiej organizacji Pro Vita e Famiglia, we Włoszech proceder jest zakazany, jednak wiele środowisk lobbuje za jego legalizacją. Dodała, że potrzeba międzynarodowych działań na rzecz uświadamiania społeczeństwa.

– Nabywcy dzieci często są oszukiwani, zwodzeni mirażem otrzymania dziecka „szytego na miarę”, które przecież nie zawsze rodzi się zgodne z oczekiwaniami, ale głównymi ofiarami tego obrzydliwego procederu są jednak kobiety i dzieci. Bardzo często surogatki kierują się altruizmem i dobrą wolą, nie zawsze potrzebą pieniędzy. Ma to miejsce szczególnie w bogatych krajach, takich jak Kalifornia. Dopiero później zdają sobie sprawę, że stają się niewolnicami nabywców – zwróciła uwagę Francesca Romana Poleggi.

Jak podał magazyn „The Lancet”, cena jednego dziecka na rynku waha się od  25 do 250 tys. dolarów. Natomiast kobieta rodząca dziecko otrzymuje w zamian wynagrodzenie w wysokości od 5 do 25 tys. dolarów.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj