fot. PAP/EPA

Zacieśnienie relacji Chiny-Rosja

Chiny zacieśniają współpracę z Rosją. Spotkanie przywódców tych państw przynosi kolejne zapewnienia o strategicznym partnerstwie.

Po zakończonym szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy prezydent Władimir Putin pozostał w Chinach.

– Dziękuję za serdeczne powitanie całej naszej delegacji. Nasza bliska komunikacja odzwierciedla strategiczny charakter relacji rosyjsko-chińskich, które są na bezprecedensowo wysokim poziomie – powiedział rosyjski prezydent.

W środę w Chinach odbędą się wielkie uroczystości zakończenia II wojny światowej w Azji.

– Jutro dołączy Pan do chińskich przywódców jako gość specjalny, aby uroczyście uczcić 80. rocznicę zwycięstwa Chińskiej Wojny Ludowej – powiedział chiński przywódca, Xi Jinping, zwracając się do Władimira Putina.

Na uroczystościach Chiny zademonstrują potęgę swojej armii, bo chcą być już nie tylko liderem w Azji Środkowej, ale na całym kontynencie. Przy tego typu uroczystościach prowadzone są kluczowe rozmowy polityczno-gospodarcze.  Jak poinformował rzecznik chińskiego MSZ, Gou Jiakun, porozumiano się w sprawie rozszerzenia ruchu bezwizowego dla obywateli Rosji.

– Obywatele Rosji ze zwykłymi paszportami mogą wjeżdżać do Chin bez wizy w celach biznesowych, turystycznych, rodzinnych, w ramach wymiany lub tranzytu, na pobyty do 30 dni – oznajmił Gou Jiakun.

W tym samym czasie rosyjski Gazprom poinformował o zgodzie na dodatkowe dostawy gazu ziemnego Chinom.

Zdaniem ekspertów Władimir Putin w Pekinie występuje jako petent. Rosja coraz bardziej jest uzależniona od Chin. Zjawisko to nasiliło się po agresji na Ukrainę i po nałożonych przez Europę sankcjach – podkreślił dr Tomasz Teluk, politolog.

– Rosja jest przede wszystkim uzależniona od Chin, uzależniona od importu, ale także Chiny stały się bardzo ważnym odbiorcą rosyjskiego eksportu, jeśli chodzi o surowce, które kiedyś przecież trafiały na Zachód, do Europy Zachodniej – wskazał ekspert.

Do przywódców w Pekinie dołączył również północnokoreański dyktator, Kim Dzong Un, który stara się przywrócić bliższe więzi z Chinami – zaznaczył południowokoreański parlamentarzysta Lee Seong-Kweun.

– Wizyta w Chinach to śmiały krok ze strony Kim Dzong Una, który debiutuje w dyplomacji wielostronnej, demonstrując chęć sojuszu z Chinami i Rosją – mówił polityk.

Kim Dzong Un stanie obok Xi Jinpinga i Władimira Putina na środowych obchodach „Dnia Zwycięstwa”, przywracając tym samym wizerunek trójkątnego sojuszu z czasów zimnej wojny.

TV Trwam News

drukuj