fot. PAP/Darek Delmanowicz

[WYWIAD] M. Gerwatowska: Polacy także i dziś pielęgnują tradycje wielkanocne ze szczególną troską  

Według mnie Polacy także i dziś pielęgnują tradycje wielkanocne ze szczególną troską. Choć wiele dawnych zwyczajów zostało zapomnianych, to wciąż z sentymentem wracamy do rodzinnego przygotowania palm, pisanek i wielkanocnych przysmaków. Dużą rolę w podtrzymywaniu tradycji odgrywają Koła Gospodyń Wiejskich – powiedziała Marzanna Gerwatowska, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich „Nadwiślanki” w Główinie, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

***

Jakie zna Pani dawne tradycje wielkanocne?

Mówiąc o dawnych tradycjach wielkanocnych, należy wymienić: „pogrzeb” żuru i śledzia, Śmigus Dyngus, wieszanie Judasza, zajączka, rękawkę, przywołówki oraz kołatanie.

Wszystkie te nazwy brzmią bardzo interesująco. Czy mogłaby Pani opisać któreś z nich?

„Pogrzeb” żuru i śledzia to potrawy, które spożywano przez cały okres postu. W Wielki Piątek żegnano je. Śledzia zrobionego z drewna wieszano na wierzbie, a garnek żuru wylewano. Miało to symbolizować pożegnanie postnego jedzenia aż do przyszłego roku. Natomiast rękawka polegała na zrzucaniu jajek i innych dobroci ze wzniesienia prosto do rąk biedniejszych dzieci.

Czy dziś Polacy pielęgnują tradycje wielkanocne?

Według mnie Polacy także i dziś pielęgnują tradycje wielkanocne ze szczególną troską. Choć wiele dawnych zwyczajów zostało zapomnianych, to wciąż z sentymentem wracamy do rodzinnego przygotowania palm, pisanek i wielkanocnych przysmaków. Dużą rolę w podtrzymywaniu tradycji odgrywają Koła Gospodyń Wiejskich. Panie z KGW to wulkany energii i niezwykłe talenty. To one organizują warsztaty kulinarne, na których  robią palmy, przygotowują świąteczne potrawy, a także wymieniają się przepisami swoich mam i babć.

W Wielką Sobotę zanosimy do kościołów święconkę. Czy dziś nasze kosze różnią się od tych, które święcono dawniej?

Dawniej święcono pokarmy, które miały zostać spożyte w czasie śniadania wielkanocnego. Układano je w większych koszach i zanoszono do kościoła lub były święcone przy kapliczce. Dzisiaj święcimy tylko symboliczne pokarmy, m.in. jajka, chleb, kiełbasę, sól, baranka z cukru, chrzan i kawałek ciasta. Zanosimy je do kościoła w niewielkich wiklinowych koszyczkach.

Jedną z tradycji jest polewanie się wodą w Poniedziałek Wielkanocny. Jaka jest symbolika tego lania?

Dawniej było to święto symbolizujące oczyszczenie z zimowego brudu i budzenie się przyrody do życia. Według tradycji mówiono, że im panna zostanie bardziej oblana, tym szybciej wyjdzie za mąż.

Które z tych tradycji są podtrzymywane w Pani w rodzinie?

W mojej rodzinie staramy się podtrzymywać wielkanocne tradycje, aby uczynić te święta niepowtarzalnymi, a przede wszystkim rodzinnymi. Wspólnie z rodziną udajemy się do kościoła z palmą, święcimy pokarmy, malujemy pisanki. Każdy z domowników pomaga w przygotowywaniu potraw. Naszą ulubioną świąteczną zabawą jest walatka, czyli bitwa na jajka, polegająca na stukaniu się czubkami jajek. W lany poniedziałek symbolicznie oblewamy się wodą.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Marta Klimczak/radiomaryja.pl

drukuj