Wystawa Human Body próbą dewastacji wartości wśród młodzieży
Zakończył się protest mieszkańców Gdańska przeciwko prezentowanej w tym mieście wystawie Human Body. Kontrowersyjna ekspozycja przedstawia spreparowane ludzkie ciała z uwzględnieniem ich anatomii.
Ciała są zakonserwowane metodą plastyfikacji, która polega na usunięciu z tkanek organizmu wody i tłuszczów oraz nasyceniu ich odpowiednimi polimerami. Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające ws. zbezczeszczenia zwłok. Wystawa jest jednak nadal dostępna. Pikanterii dodaje fakt, że mogą ją oglądać małe dzieci, a zwiedzających oprowadzają studenci Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Przeciwko pokazywaniu ludzkich zwłok w sposób nieetyczny oraz udziałowi studentów w przedsięwzięciu, protestowali mieszkańcy Gdańska oraz lekarze. Demonstracja odbyła się w Gdańsku – Wrzeszczu na skwerze przy pomniku Józefa Piłsudskiego.
Marian Szajna, radny sejmiku województwa pomorskiego zauważa, że zorganizowanie wystawy jest próbą dewastacji wartości wśród młodzieży.
– Jest to kolejny „koń trojański”, kształtujący osobowości młodych ludzi. Celem tego jest wyprać ich z jakichkolwiek uczuć oraz szacunku do człowieka, kultury, czy tradycji. Nie możemy inaczej kształtować bytu i rozwoju młodych ludzi. Jest to dla nas oburzające. Napracują się ludzie starsi, napracują się rodzice, a efekt będzie znikomy, bo za każdym razem ktoś to będzie deprecjonował. Współczesnością dla Gdańska nie jest pokazywanie wystawy, która obraża ludzi. To rozwiązanie pokazuje, że całkowicie wyzwala się emocje i pozbawia wszelkich uczuć, nie tylko młodych, ale i innych ludzi, uważających, że niczym jest morderstwo, czy ucięcie komuś ręki. Do tego to wszystko zmierza – powiedział radny Marian Szajna.Lek. med. Dorota Kubera, specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży, zwraca uwagę na tłumaczenia organizatorów. Wskazywany przez nich cel edukacyjny jest jej zdaniem tylko pozorny.
– Wystawa mieści się w dziewięciu salach. W każdej sali pokazuje się jeden układ ciała człowieka. Zdaniem organizatorów osoby odwiedzające wystawę, mogą się przez to dużo dowiedzieć. Wystawa odbywa się pod przykrywką edukacji. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Anatomii nie da się nauczyć na jednym spotkaniu. Nie widziałam tam żadnego nazewnictwa anatomicznego. Mimo że jestem lekarzem, nigdy nie widziałam, aby w ten sposób potraktowano ludzkie ciało – podkreśliła Dorota Kubera.RIRM
