Wydawcy przygotowują płatne ćwiczenia do darmowego elementarza

Rządowy elementarz jest już w drukarni a wydawnictwa przygotowują do niego płatne ćwiczenia – alarmuje jeden z dzienników. MEN zdecydował, że przekaże dotacje na pierwszoklasistów – 50 zł na ucznia. Za te pieniądze szkoła ma kupić materiały ćwiczeniowe.

Zdaniem ekspertów ministerialna dotacja nie pokryje w całości kosztów związanych z zakupem ćwiczeń. Wydawnictwa już konkurują w przygotowaniu płatnych materiałów ćwiczeniowych. Co więcej, MEN nie precyzuje jakie materiały mają być zakupione, a szkoły mają poważny dylemat na co przeznaczyć resortowe pieniądze. Kwota jaką mogą uzyskać to w sumie blisko 20 mln zł.

Poseł Marzena Wróbel, członek sejmowej Komisji Edukacji, wskazuje, że od początku rząd realizował pomysł niekonsekwentnie. Teraz są tego efekty – dodaje polityk.

– Resort jeśli tworzy podręcznik to powinien także tworzyć i wydrukować materiały ćwiczeniowe do tego podręcznika. Zamiast tego wymyślił dotację i w tej chwili jest to ukłon w kierunku wydawców. Producenci rzeczywiście prześcigają się w tym, żeby szkołom zaoferować ćwiczenia. To oczywista niekonsekwencja ze strony ministerstwa. Nie jestem w stanie ocenić jakości tych materiałów ćwiczeniowych, ale ministerstwo powinno przewidzieć, że wokół tej oferty zrodzi się olbrzymi chaos. Zawsze tak jest. To jest standard, że jeśli ktoś tworzy i drukuje podręcznik to powinien także stworzyć i wydrukować materiały ćwiczeniowe do tego podręcznika – tłumaczy poseł Marzena Wróbel.

Problem pojawia się również w kwestii przekazywania dotacji. MEN planuje zrobić to od 15 sierpnia do 15 października. W konsekwencji, niektóre szkoły w pierwszych tygodniach roku szkolnego najprawdopodobniej będą musiały radzić sobie bez ćwiczeń.

 

RIRM

drukuj