Wybory w PZPN

Były reprezentant Polski Roman Kosecki otrzymał największe poparcie przed mijającym we wtorek o północy terminem zgłaszania kandydatów na prezesa PZPN. „Otrzymałem 35 głosów, ale czeka mnie jeszcze dużo pracy” – przyznał w rozmowie.

„Nie chodzi o to, że dostałem najwięcej rekomendacji, czyli 35. Zwlekałem ze zgłoszeniem do późnego popołudnia, bo czekałem na zakończenie wszystkich rozmów. Wiem, że przede mną dużo pracy w najbliższym miesiącu, bo przecież poparć można było uzyskać 50. A teraz kolejne wyzwanie, czyli zdobycie uznania u 118 delegatów w dniu 26 października” – stwierdził 46-letni Kosecki, poseł na Sejm RP.

Jego rywalami w walce o fotel szefa Polskiego Związku Piłki Nożnej będą, w kolejności alfabetycznej: Stefan Antkowiak (prezes Wielkopolskiego ZPN), Zbigniew Boniek (legenda reprezentacji biało-czerwonych i Juventusu Turyn), Zdzisław Kręcina (były sekretarz generalny PZPN) i Edward Potok (prezes Łódzkiego ZPN). Ze starań o reelekcję zrezygnował Grzegorz Lato.

O północy z wtorku na środę mija termin zgłaszania kandydatów na szefa PZPN. Chętni, oprócz oficjalnego wniosku i dołączonego życiorysu, muszą przedstawić listy z co najmniej 15 głosami poparcia od członków związku (wojewódzkich ZPN, klubów ekstraklasy bądź pierwszej ligi). Każdy z 50 podmiotów może poprzeć trzy osoby.

Kandydaci muszą złożyć wniosek w siedzibie PZPN osobiście lub przez pełnomocnika. Wybory odbędą się 26 października.

RIRM/PAP

drukuj