fot. cbsp.policja.pl

Wspólna akcja CBŚP i niemieckiej policji; rozbito grupę handlarzy narkotyków

Dzięki współpracy CBŚP i niemieckiej policji rozbito międzynarodową grupę przestępczą i zlikwidowano w Poczdamie (Niemcy) magazyn narkotyków – powiedziała w środę rzecznik CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz. Podczas akcji funkcjonariusze zabezpieczyli 191 kg marihuany i 20 kg haszyszu warte ponad milion euro.

Jak przekazała komisarz Iwona Jurkiewicz, policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji ustalili, że na terenie Niemiec działa grupa zajmująca się przestępczością narkotykową.

„Wszystko wskazywało również na to, że w Brandenburgii znajduje się magazyn narkotykowy” – poinformowała policjantka.

Polscy funkcjonariusze od razu skontaktowali się ze swoimi niemieckimi kolegami.

„Od tego momentu policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i Krajowego Urzędu Kryminalnego Policji Brandenburgii ściśle współpracowali, ustalając m.in. osoby powiązane z nielegalną działalnością” – dodała policjantka.

Wskazała, że do akcji doszło kilka dni temu na terenie Niemiec. Podczas niej zatrzymano w Poczdamie sześć osób podejrzanych o związek z międzynarodową grupą przestępczą zajmującą się obrotem narkotykami.

„Wśród zatrzymanych osób znaleźli się obywatele Niemiec, obywatel Chorwacji oraz Polski” – dodała Iwona Jurkiewicz.

„Podczas przeszukania prywatnej posesji znaleziono 28 palet owiniętych folią zawierających wiadra plastikowe, a w nich narkotyki. Łącznie w wyniku akcji zabezpieczono 191 kg marihuany i 20 kg haszyszu. Wartość narkotyków szacowana jest na kwotę ponad miliona euro” – podkreśliła policjantka.

Poinformowała również, że podczas przeszukania śledczy odkryli, że w tym samym miejscu wcześniej mogła się znajdować plantacja konopi indyjskich.

„Według Policji niemieckiej było to jedno z największych znalezisk narkotyków w Brandenburgii w ostatnich latach. Intensywne działania policjantów niemieckich we współpracy z kolegami z CBŚP przyczyniły się do wyeliminowania ogromnej ilości narkotyków z rynku i rozbicia gangu” – zaznaczyła Iwona Jurkiewicz.

PAP

drukuj