fot. flickr.com

Woj. wielkopolskie otwarte na repatriantów

Coraz więcej wielkopolskich miast chce przyjmować repatriantów. W Lesznie mieszka już kilkanaście osób z polskimi korzeniami. W tym roku do Środy Wielkopolskiej przyjedzie 30 rodzin repatriantów, głównie z Kazachstanu. Przyjazd repatriantów jest możliwy na skutek znowelizowanej w ubiegłym roku ustawy o repatriacji.

Środa Wielkopolska w tym roku chce przyjąć około 30 polskich rodzin repatriantów. Chodzi głównie o osoby z dalekiego Kazachstanu.

– Statystycznie około 120- 150 osób miałoby szansę już w tym roku do Środy zawitać. Natomiast nie poprzestajemy na tym. Jesteśmy zainteresowani kontynuowaniem tego procesu – powiedział burmistrz Środy Wielkopolskiej Wojciech Ziętkowski.

W przyszłym roku do Środy ma przyjechać kolejne 40 rodzin. To inicjatywa ponad podziałami partyjnymi. Wszyscy radni wyrazili gotowość przyjęcia repatriantów. Bartosz Wieliński wskazał, z jakimi wyzwaniami mierzą się potomkowie Polaków deportowanych przez władze dawnego Związku Radzieckiego.

– Zapewnienie pracy i zapewnienie lokalu mieszkalnego – to są dwie najważniejsze kwestie. Co do nauki języka – część z tych ludzi, już operuje językiem polskim w różnym stopniu zaawansowania – podkreślił sekretarz powiatu średzkiego Bartosz Wieliński.

 Zarówno władze miasta, jak i przedstawiciele starostwa deklarują pomoc repatriantom w znalezieniu pracy i mieszkania.

– Z związku z tym, że mamy tu osoby, które kilkanaście lat już mieszkają na terenie Polski i kilka lat na terenie naszej gminy, to jesteśmy w stanie bardziej pomóc im znaleźć się tutaj –zaznaczył Wojciech Ziętkowski.

 Pomoc repatriantom to jedno, ale samorządowcy w przyjeździe potomków Polaków z Kazachstanu dostrzegają też sporo plusów dla miasta i powiatu. Są to między innymi zaspokojenie problemu braku rąk do pracy czy zwiększenie liczby mieszkańców.

– Brakuje rąk do pracy, stąd na terenie naszego powiatu pracuje bardzo wielu Ukraińców. Ma to swoje również swoje minusy w postaci takiej, że jest duża rotacja tych pracowników – powiedział starosta średzki Marcin Bednarz.

Na repatriantów od kilku lat otwarte jest też Leszno. Pierwsza rodzina do tego wielkopolskiego miasta trafiła w 1994 roku. To, że samorządy chętnie spoglądają ku repatriantom, to efekt znowelizowanej w ubiegłym roku ustawy o repatriacji. Pomaga ona wrócić do ojczyzny Polakom i ich potomkom deportowanym przez władze dawnego Związku Radzieckiego. 

TV Trwam News/RIRM

drukuj