Włochy: szef MSZ potwierdził, że Włochy nie przystąpią do Rady Pokoju
Szef MSZ Włoch, wicepremier Antonio Tajani, potwierdził w środę, że jego kraj nie przystąpi do Rady Pokoju, która jest inicjatywą prezydenta USA, Donalda Trumpa. W wywiadzie telewizyjnym wyjaśnił, iż członkostwo w Radzie jest nie do pogodzenia z włoską konstytucją.
Inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju zaplanowane jest na 19 lutego w Stanach Zjednoczonych.
Wicepremier A. Tajani powiedział we włoskiej stacji telewizyjnej Sky TG24: „Nie możemy przystąpić do Rady Pokoju, ponieważ po stronie włoskiej istnieje konstytucyjna bariera nie do pokonania”.
Szef dyplomacji zapewnił o gotowości Włoch do udziału w działaniach w celu zagwarantowania pokoju na Bliskim Wschodzie.
Zgodnie z konstytucją Włoch kraj ten może przystąpić do międzynarodowej organizacji wyłącznie na równych prawach z innymi państwami. Według władz w Rzymie Rada Pokoju tego nie gwarantuje ze względu na jej obecny statut przyznający największe uprawnienia prezydentowi D. Trumpowi.
W styczniu w wywiadzie dla telewizji RAI premier Włoch, Giorgia Meloni, oświadczyła, że Włochy nie mogą natychmiast przystąpić do Rady Pokoju i wyjaśniła, że jest to problem konstytucyjny, który wymaga więcej czasu i refleksji.
Szefowa rządu dodała: „My jesteśmy otwarci, gotowi i zainteresowani, przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, Włochy mogą odegrać wyjątkową rolę w realizacji planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu”.
„Poza tym nie uważałabym za coś inteligentnego ze strony Włoch i Europy samowykluczenia się z organu, który jest przecież interesujący. Dla nas jest to problem konstytucyjny, ponieważ z lektury statutu Rady Pokoju wynika, że niektóre elementy są niekompatybilne z naszą konstytucją. To nie pozwala nam na pewno złożyć podpisu jutro, bo potrzeba więcej czasu. Jest praca do wykonania, ale moje stanowisko pozostaje otwarte” – oznajmiła włoska premier.
Giorgia Meloni wyraziła opinię, że żadna instytucja nie może zastąpić ONZ. Odpowiedziała w ten sposób na pytanie, czy Rada Pokoju może stać się „prywatnym ONZ”.
W ocenie premier ewentualna obecność Władimira Putina w Radzie Pokoju to kwestia polityczna.
„W każdym multilateralnym organie zasiadają przy stole także osoby, do których jest nam daleko” – zauważyła.
Giorgia Meloni zwróciła uwagę na to, że Rosja zasiada w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i należy do grupy G20. Dlatego, w jej opinii, z tego punktu widzenia, obecność Rosji w Radzie Pokoju nie byłaby niczym nowym w systemach wielostronnych.
PAP



