Władze Ukrainy: cztery ofiary śmiertelne rosyjskich ataków w obwodzie połtawskim
Co najmniej cztery osoby zginęły, a kolejne 31 osób zostało rannych w obwodzie połtawskim Ukrainy w wyniku rosyjskich ataków z użyciem rakiet i dronów – poinformował dziś szef wojskowych władz regionu Witalij Diakiwnycz. Ostrzał uszkodził też zakłady przemysłowe i infrastrukturę kolejową.
„Obecnie wiadomo o czterech ofiarach śmiertelnych. Składamy kondolencje rodzinom i bliskim. Kolejne 31 osób odniosło obrażenia różnego stopnia. (Poszkodowani) otrzymują niezbędną pomoc” – napisał Witalij Diakiwnycz w komunikatorze Telegram.
Szef obwodowych władz wojskowych przekazał, że w nocy z poniedziałku na wtorek armia rosyjska zaatakowała obwód połtawski (na północnym wschodzie Ukrainy) rakietami i bojowymi bezzałogowymi statkami powietrznymi. Odnotowano bezpośrednie trafienia oraz spadające odłamki w dwóch miejscach – dodał.
„W wyniku ataku uszkodzeniu uległy zakłady przemysłowe. Bez dostaw gazu pozostało 3480 odbiorców. Uszkodzona została również infrastruktura kolejowa” – poinformował Witalij Diakiwnycz.
W poniedziałek agencja Reutera podała za rosyjskimi mediami państwowymi, że przywódca Rosji, Władimir Putin, zdecydował o wprowadzeniu dwudniowego zawieszenia broni w wojnie z Ukrainą, obowiązującego 8 i 9 maja. Ma to związek z obchodami rocznicy zwycięstwa ZSRR nad III Rzeszą w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak w Moskwie określa się część II wojny światowej, w której Związek Radziecki walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej w latach 1941-45.
Później tego dnia prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, ogłosił „reżim ciszy”, czyli wstrzymanie ognia, w wojnie z Rosją, który ma zacząć obowiązywać o północy z wtorku na środę. Przywódca zaznaczył, że do tej pory nikt nie zwrócił się oficjalnie do władz w Kijowie z propozycją przerwania działań zbrojnych.
„Od tego momentu będziemy reagować symetrycznie. Nadszedł czas, aby rosyjscy przywódcy podjęli konkretne kroki w celu zakończenia tej wojny, skoro rosyjskie ministerstwo obrony uznaje, że nie zorganizuje parady w Moskwie bez zgody Ukrainy” – oznajmił.
PAP



