fot. PAP/EPA

Władimir Putin po raz kolejny próbuje zakłamywać historię dot. II wojny światowej

Szef polskiej dyplomacji odpowiedział na kłamstwa Władimira Putina w sprawie II wojny światowej. Zaapelował też do Niemców o uświadomienie sobie odpowiedzialności za decyzje związane z projektem Nord Stream 2.

Władimir Putin mówił m.in., że niepokoi go militarne opanowywanie terytorium Ukrainy przez inne państwa. Odniósł się w ten sposób do incydentu z brytyjskim okrętem wojennym na Morzu Czarnym.

– Nawet gdybyśmy zatopili ten okręt, to trudno sobie wyobrazić, że świat stanąłby na krawędzi trzeciej wojny światowej, dlatego że ci, którzy to robią, wiedzą, że nie mogą wyjść z tej wojny jako zwycięzcy – wskazał prezydent Rosji.

– Dziś po raz kolejny propaganda rosyjska udowadnia, że elity Kremla nie mają dla zwykłych Rosjan żadnej realnej oferty zapewniającej godne warunki życia. Rosjanie widzą to coraz lepiej, więc w najbliższym czasie należy się spodziewać wzrostu agresywności propagandy Kremla przeciwko Zachodowi. Jednak sprawa jest oczywista – władze rosyjskie zamiast produkcją propagandy powinny się raczej skupić na rozwiązywaniu problemów rosyjskiego społeczeństwa – podkreślił Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Władimir Putin konsekwentnie zakłamuje także historię dotyczącą II wojny światowej. W niemieckim tygodniu „Die Zeit” Władimir Putin po raz kolejny opowiedział swoją własną historię o II wojnie światowej. Rosja występuje w niej wyłącznie w roli ofiary zaatakowanej przez III Rzeszę, która odparła agresora, a następnie stała się zbawcą Europy.

– Nie możemy pozwolić sobie na zakłamywanie historii i na tak zwane ogrywanie historyczne – każda wypowiedź, która godzi w nasze dobra – także te dobra historyczne musi doczekać się zdecydowanej reakcji – mówił Andrzej Jaworski z Fundacja Tożsamość.

Ze strony szefa polskiej dyplomacji pojawiła się zdecydowana reakcja.

– Putin nie jest oczywiście historykiem-hobbystą, ale przywódcą państwa, którego obecna tożsamość opiera się na gloryfikacji tradycji imperialnych. Jego oferta dla Niemiec wygląda tak: Unia Europejska, zdominowana przez Republikę Federalną, powinna stać się częścią większej całości, która powstanie poprzez połączenie z Unią Eurazjatycką, w której dominuje Rosja – oznajmił prof. Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych w wywiadzie dla: „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Szef polskiej dyplomacji w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” podkreślił, że Władimir Putin zastawił na Niemcy imperialną pułapkę, w której część niemieckich elit wykupiła udziały. Podkreślił też, że obawia się niemieckiego braku poczucia odpowiedzialności za konsekwencje współpracy z Rosją Władimira Putina. Brak odpowiedzialności objawia się m.in. na niemiecko-rosyjskiej inwestycji, jaką jest Nord Stream 2. Ukończenie tego projektu, jak podkreśla szef polskiej dyplomacji, oznacza ogromny deficyt bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO.

– Apeluję do Niemców i proszę ich o uświadomienie sobie odpowiedzialności za decyzje związane z projektem Nord Stream 2 i rzeczywisty, a nie tylko pozorny udział w kompensowaniu deficytów bezpieczeństwa.[…] Testem na prawdziwość deklarowanego przez niemieckie elity poczucia odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy może być jedynie wzięcie na siebie rzeczywistej odpowiedzialność za pokój i demokratyczny kształt europejskiej polityki tu i teraz, szczególnie zaś po uruchomieniu Nord Stream 2 – podsumował prof. Zbigniew Rau.

Polski minister spraw zagranicznych podkreślił, że konieczne jest więc wzmocnienie potencjału odstraszania zarówno wschodniej flanki NATO, jak i Ukrainy.

TV Trwam News

drukuj