fot. PAP

Wielkopolscy rolnicy dołączą do protestujących w Warszawie

W piątek do rolników protestujących przed kancelarią premiera w Warszawie dołączą gospodarze z rolniczych organizacji z Wielkopolski. Domagają się oni zaprzestania wyprzedaży polskiej ziemi obcokrajowcom i obrony suwerenności Polski.

W piątek wielkopolscy rolnicy ponowią apel do premier Ewy Kopacz, aby odpowiedziała na pismo z postulatami wysłane 22 lutego z Poznania. Ryszard Majewski, przewodniczący rolniczej „Solidarności” z Wielkopolski, zachęcił, by warszawiacy włączyli się do protestu. Polska ziemia powinna zostać w rękach Polaków – zaznaczył.

– Na Forum Rolniczym w Gnieźnie dowiedzieliśmy się, że rolnicy to nieroby i czas najwyższy, żeby pozbyli się ziemi. Na ten cel przeznaczone są pieniądze z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Rolnik, który pozbędzie się ziemi, dostanie w nagrodę pięcioletnie dopłaty w wysokości 120 proc. tzw. użytkowania chociaż nie będzie użytkownikiem. Jeżeli dzieci tego rolnika będą np. chciały być fryzjerami czy masażystami, to mogą korzystać z dodatkowych pieniędzy na przysposobienie. Określamy to mianem rugów Polaków z polskiej ziemi. Sytuacja jest dramatyczna i musi tu być silne poparcie dla protestujących – powiedział Ryszard Majewski.

W związku z tak dramatyczną sytuacją rolników, potrzebne jest mocne poparcie dla protestujących – dodał przewodniczący rolniczej „S” z Wielkopolski. Rząd jak na razie nie ma pomysłów na rozwiązanie rolniczych problemów. Minister rolnictwa Marek Sawicki zamiast pomóc rolnikom, lansuje się w „Gazecie Wyborczej”. Sytuacja bulwersuje tym bardziej, że za wywiad z samym sobą Sawicki zapłacił prorządowej gazecie 12 tys. zł z pieniędzy podatników.

– Jestem tym w najwyższym stopniu zaskoczony – można powiedzieć, na dwóch poziomach. Z jednej strony, pomysłowość, rzeczywiście niezwykła, a z drugiej strony, pytanie o to, jak na to zareagują odpowiednie organy z panią premier na czele. Obawiam się jednak, że tutaj będzie potrzebna także ingerencja innych organów – ocenił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński dodał, że jest to nadużycie także w świetle prawa karnego. Brak reakcji rządu PO-PSL na katastrofalną sytuację branży rolniczej powoduje, że gospodarze przed kancelarią premiera będą protestować co najmniej do 10 marca. NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” zapowiedziała ogólnopolską akcję protestacyjną. Gospodarze domagają się rozmów z rządem o dopłatach do produkcji mleka i mięsa, zwrotu pieniędzy za wykup kwot mlecznych oraz ochrony polskich ziem przed wykupem przez obcokrajowców.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj