PAP/Wojtek Jargiło

Polska strzeże swoich granic

Polskie władze kontrolują sytuację na granicy z Białorusią. Na spotkanie z funkcjonariuszami Straży Granicznej i żołnierzami Wojska Polskiego strzegącymi bezpieczeństwa naszych granic udali się premier, prezes Prawa i Sprawiedliwości oraz ministrowie obrony oraz spraw wewnętrznych i administracji.

Przedstawiciele polskiego rządu kontrolują sytuację na polsko-białoruskiej granicy, która stała się celem ataku Białorusi sterowanego przez Kreml. W Mielniku z funkcjonariuszami Straży Granicznej i wojskiem rozmawiał w tej sprawie premier Mateusz Morawiecki, który następnie udał się do pobliskiej wsi Sutno. Tam zwrócił uwagę, że atak hybrydowy i sztucznie wywołany kryzys migracyjny na granicy z Białorusią były preludium do wojny na Ukrainie.

– Od ponad dwóch lat Polska doświadcza ataku hybrydowego na wschodniej granicy. To nie są żarty, to nie są nieliczne próby przekraczania tej granicy w sposób nielegalny, ale to jest zaplanowana akcja białoruskiego KGB, rosyjskiego FSB, czyli zaplanowana akcja naszych wrogów – Rosji, Białorusi, które chcą zniszczyć nasz spokój, zniszczyć nasz porządek – mówił Mateusz Morawiecki.

https://twitter.com/PremierRP/status/1684591675291713536

Polska z kolei robi wszystko, by odstraszyć agresora. Ogromną rolę w tym procesie od samego początku odgrywają funkcjonariusze Straży Granicznej oraz żołnierze Wojska Polskiego – akcentował w Połowcach na Podlasiu minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak.

„Wojsko Polskie wciąż jest obecne na granicy. Służy wsparciem Straży Granicznej. Z uwagi na to, że na Białorusi pojawili się wagnerowcy, iż zagrożenie wciąż wzrasta, z zachodu naszego kraju na wschód zostały przerzucone oddziały Wojska Polskiego z 12 oraz 17 Brygady Zmechanizowanej, których zadaniem jest pokazywanie naszej determinacji w obronie każdego skrawka polskiej ziemi, odstraszanie agresora” – zaznaczył polityk.

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1684572310697840640

Nasze bezpieczeństwo zostało wzmocnione dzięki zaporze na granicy. Stała się ona przeszkodą dla tych, którzy usiłują nielegalnie przekroczyć granicę naszego kraju. O jej planowanej rozbudowie mówił w czwartek w Kodniu wicepremier, prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

– Mamy zamiar rozbudować tzw. płot wzdłuż granicy. On ma objąć wszystkie te miejsca, gdzie go jeszcze w tej chwili nie ma, a gdzie nie ma przeszkody wodnej, jak Bug, ale Bug na różne sposoby też ma być zabezpieczony. Po prostu ta granica w tym momencie stała się tak niebezpieczna, że zabezpieczenia są niewątpliwie konieczne – wyjaśnił polityk.

Obecny w Krynkach minister spraw wewnętrznych i administracji, Mariusz Kamiński, powiedział, że w związku z obecnością Grupy Wagnera na Białorusi niewykluczone są różnego typu prowokacje i incydenty na granicy. Jednak nasze służby – jak dodał – są na nie przygotowane. Pod uwagę brane jest także ewentualne zamknięcie wszystkich przejść z Białorusią.

– Niewątpliwie taki wariant jak całkowita izolacja Białorusi, gdyby doszło do poważnych incydentów z udziałem wagnerowców – ściągniętych przez Łukaszenkę na teren swojego kraju – na granicach państw NATO i unijnych, takich jak Polska, Litwa czy Łotwa, to niewątpliwie wspólnie będziemy podejmowali działania. Nie wykluczam, że jeżeli uznamy, iż jest to właściwa odpowiedź w danym momencie, doprowadzimy do całkowitej izolacji Białorusi. Reżim białoruski musi sobie zdawać z tego sprawę – zaznaczył minister Mariusz Kamiński.

https://twitter.com/MSWiA_GOV_PL/status/1684605519946711044

Od początku roku Straż Graniczna odnotowała ponad 16 tys. prób nielegalnego przekroczenia naszej granicy z Białorusią.

TV Trwam News

drukuj