fot. PAP/EPA

Wenezuela: Zwolennicy opozycji żądali w Caracas organizacji wolnych wyborów prezydenckich

Zwolennicy wenezuelskiej opozycji demokratycznej wyszli we wtorek na ulice Caracas domagając się od administracji tymczasowej prezydent, Delcy Rodriguez, organizacji wolnych wyborów prezydenckich. Manifestacja odbyła się w drugą rocznicę wyborów, których wynik nie został uznany przez USA i UE.

Według niezależnych mediów, publikujących nagrania z protestu, wzięło w nim udział kilka tysięcy osób. Większość z nich skandowała hasła: „Chcemy wyborów prezydenckich!”, „Dajcie nam wolność!” oraz „Wybory natychmiast!”

Organizatorzy marszu żądali też jak najszybszego rozpoczęcia dialogu z opozycją przez tymczasową prezydent Delcy Rodriguez. Sprawuje ona urząd po ataku sił USA na Wenezuelę 3 stycznia br., w efekcie którego ujęty i przetransportowany do USA został dotychczasowy przywódca tego kraju, Nicolas Maduro.

Podczas demonstracji domagano się też zgody reżimu na powrót do kraju nieformalnej liderki wenezuelskiej opozycji, Marii Coriny Machado, szefowej partii Vente Venezuela. Jej wizerunek znalazł się na wielu transparentach, które manifestanci przynieśli na wtorkowy marsz.

Po tym, jak reżim Nicolasa Maduro udaremnił możliwość startu w wyborach Coriny Machado, kandydatem środowisk demokratycznych w wyborach 28 lipca 2024 r. został Edmundo Gonzalez Urrutia. Opozycja demokratyczna Wenezueli twierdzi, że pokonał on dotychczasowego przywódcę kraju, otrzymując 67 proc. głosów poparcia. Rywal Nicolasa Maduro po szykanach ze strony reżimu we wrześniu 2024 r. opuścił Wenezuelę.

19 września 2024 r. Parlament Europejski uznał Gonzaleza Urrutię za legalnie wybranego prezydenta Wenezueli. Z kolei 6 stycznia 2025 r. polityk ten został przyjęty w Waszyngtonie przez prezydenta USA, Joe Bidena, jako prezydent elekt Wenezueli.

Pierwsze protesty przeciwko Nicolasowi Maduro wybuchły 29 lipca 2024 r., czyli nazajutrz po wyborach prezydenckich. Tysiące Wenezuelczyków wyległy wówczas na ulice, aby zaprotestować przeciwko ogłoszonemu przez reżim zwycięstwu Maduro, które opozycja demokratyczna uznała za sfałszowane. W protestach tych, brutalnie stłumionych przez państwowe służby bezpieczeństwa, zginęło co najmniej 28 osób, a 2 tys. zostało zatrzymanych.

PAP

drukuj