PAP/Andrzej Lange

W związku z pandemią koronawirusa polskie szkoły przechodzą na zdalne nauczanie

Szkoły przechodzą na nauczanie zdalne. W najbliższych dniach wejdzie w życie specjalne rozporządzenie, które reguluje tę kwestię.

Od poniedziałku wszystkie szkoły są zamknięte. Nie działają także żłobki, przedszkola i kluby dziecięce. Przerwa ma trwać dwa tygodnie. Niewykluczone jednak, że się przedłuży, wtedy będą też podejmowane decyzję dotyczące ewentualnej zmiany terminów egzaminów.

– W tej chwili nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak będzie wyglądała sytuacja. To zależy od tego, co będzie z epidemią koronawirusa w Polsce. Odpowiednie decyzje będzie podejmował rząd. Dziś dwutygodniowa przerwa nie powoduje żadnych perturbacji. Egzaminy mogą odbyć się w przewidzianym terminie. Gdyby przerwa się przedłużała, będziemy podejmowali stosowne decyzje – podkreślił Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej.

Resort nie wyklucza przedłużenia przerwy nawet do połowy kwietnia.

To nie są jednak ferie – przypomniał dolnośląski kurator oświaty Roman Kowalczyk.

– To nie jest czas wolny, to nie są przyjemne ferie. Chodzi o to, aby uczniowie spędzili czas pożytecznie. To znaczy, żeby się uczyli, aby ten materiał, który został zaplanowany na koniec marca, a może gdyby to zawieszenie zajęć się przedłużyło na kwiecień, żeby jednak ten materiał został omówiony – mówił Roman Kowalczyk.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało specjalną stronę internetową na której znajdują się materiały do prowadzenia zajęć w domu [zobacz].  Są tam dostępne nie tylko e-podręcznik i zadania, ale także wirtualne lekcje.

Z kolei Centralna Komisja Egzaminacyjna codziennie publikuje na swojej stronie internetowej materiały powtórkowe dla ósmoklasistów.

Minister edukacji narodowej skierował do dyrektorów szkół informację, że powinni rozpocząć przygotowania szkół do organizacji zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość.

– Prosimy nauczycieli, żeby stopniowo przygotowywali się do pracy zdalnej z uczniami. Pierwsze kilka dni to czas na przygotowanie. Wiem, że część szkół już rozpoczęła takie działania, za co szczególnie dziękuje – powiedział minister edukacji narodowej.

W najbliższych dniach wejdzie w życie rozporządzenie, które ureguluje organizację kształcenia wykorzystującego metody tzw. zdalnego nauczania, głównie za pośrednictwem internetu.

– Wkrótce wszyscy będą mogli realizować tą metodą program nauczania, wystawiać oceny, czy ewentualnie klasyfikować także w sposób zdalny – akcentował minister Dariusz Piontkowski.

Uczniowie, którzy nie mają dostępu do internetu, otrzymają materiały do domu na przykład pocztą.

– Tu też jest taka prośba, żeby jak najmniej uczniowie wychodzili z domu, żeby jak najmniej mieli kontaktu z innymi uczniami, czy innymi osobami – apelowała Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty.

Minister edukacji rozwiewa też wątpliwości dotyczące wynagrodzenia nauczycieli.

– Gdy nauczyciele będą wykonywali swoją pracę zdalnie, należy im się pełne wynagrodzenie łącznie ze stażowym, czy dodatkiem funkcyjnym. Jeżeli to będzie tylko gotowość do pracy i pracownicy nie będą wykonywali żadnych zadań, wtedy będzie należało im się zasadnicze wynagrodzenie – podsumował Dariusz Piontkowski.

TV Trwam News

drukuj