fot. wikipedia

W wielu polskich miastach odbywają się festiwale gęsiny z okazji Dnia Świętego Marcina

Niegdyś w polskiej kulturze na Dzień Świętego Marcina organizowano uczty połączone z obrządkiem zabijania i pieczenia gęsi. Także obecnie w wielu polskich miastach odbywają się festiwale gęsiny. I choć Dzień Świętego Marcina przypada jutro, to już dziś na niektórych polskich stołach zagościła gęsina.

W Polsce z roku na rok rośnie spożycie mięsa gęsiego. W ciągu roku zjadamy 0,5 kg gęsiny. Dla porównania, jeden Polak zjada 30 kg kurczaka. W dalszym ciągu 90 proc. mięsa z gęsi trafia na eksport. 20 tys. ton wywożone jest głównie do Niemiec. Prezes Fundacji Hodowców Polskiej Białej Gęsi Andrzej Klonecki zwraca uwagę na walory mięsa gęsiego.

– Spożywanie mięsa gęsiego to jest takie antidotum na zmęczenie i choroby cywilizacyjne XXI w. Dlatego nie dziwmy się, że jest tak ogromne zapotrzebowanie właśnie na to mięso funkcjonalne – wskazuje Andrzej Klonecki.

Hodowcy zachęcają małych gospodarzy do chowu gęsi.

– Gęsina, która ma zapewniony ten fantastyczny dobrostan, jest właściwa w tych małych gospodarstwach. Ta gęś sobie chodzi, gdzie chce. Ona przez to nie ma tzw. stresu genowego, co się przekłada na lepsze właściwości smakowe i zdrowotne – podkreśla prezes Fundacji Hodowców Polskiej Białej Gęsi.

Hodowcy wskazują także na kwestie ekonomiczne. Pięć gęsi w chowie przyzagrodowym jest warte tyle, co jeden tucznik. Dodatkowo przerobione mięso może zwiększyć dochód hodowców. W Polsce obowiązuje ustawa, która umożliwia drobnym gospodarzom sprzedaż swoich produktów do 40 tys. bez płacenia podatków. Powyżej tej kwoty podatek wynosi 2 proc.

TV Trwam News

drukuj