fot. pixabay

„W sierpniu każdy kwiat woła – zanieś mnie do kościoła” – święto Matki Bożej Zielnej

Według tradycji ludowej 15 sierpnia to dzień Matki Bożej Zielnej. To w tym dniu przygotowuje się i święci w kościołach bukiety z płodów ziemi. Z tej okazji w wielu miejscach w Polsce organizowane są liczne festiwale etnograficzne. Jedną z takich propozycji jest Etnofestiwal w Niemodlinie, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością.

„W sierpniu każdy kwiat woła – zanieś mnie do kościoła” – to ludowe przysłowie najlepiej opisuje dzień Matki Bożej Zielnej. Tego dnia bowiem przygotowuje się bukiet kwiatów i ziół według staraj tradycji rolniczej. W wiązance musiały znaleźć się pędy bylicy (dawniej wierzono w magiczne siły tej rośliny, która odpędzała złe moce i chroniła przed czarami). Nie można było również zapomnieć o całym bogactwie kwiatów i ziół, które można spotkać na polskiej wsi. Chodzi oczywiście o macierzanki, mięty, piołuny, chabry, kopytniki i krwawniki, różnorodne polne kwiaty oraz len, makówka, konopie i kłosy zbóż.

Istotne było, aby ilość ziół i zbóż była nieparzysta. Najbardziej pożądaną była cyfra siedem – starotestamentowy symbol doskonałości. Wierzono, że poświęcony w kościele bukiet nabiera niezwykłych właściwości – czarodziejskich i leczniczych – dowiadujemy się z Fundacji „Dla Dziedzictwa”.

W bukiecie mogły znaleźć się też owoce i warzywa, czyli wszystko to, co rodzi ziemia. Taką wiązankę w zależności od regionu, nazywa się zielem, ograbką, rózgą, kępką albo po prostu bukietem.

Miały one – poza dziękczynieniem za plony – przypominać również, że apostołowie po otwarciu grobu Maryi znaleźli tylko kwiaty i zioła – podkreślają etnografowie.

fot. pixabay

O leczniczych działaniach ziół wiedziano od wieków, a już te, które zostały poświęcone w święto Matki Bożej Zielnej, nabierały – według tradycji – szczególnej mocy. Zioła z takiej wiązanki wykorzystywano w gospodarstwie do leczenia jego mieszkańców – nie tylko ludzi, ale i zwierząt. Palone zioła służyły do okadzania domostwa, co miało chronić je przed burzą, pożarem i epidemią lub po to, „by diabeł nie kusił.” Bukiety po poświęceniu trafiały za święte obrazki, obok wianków z Bożego Ciała nad drzwiami wejściowymi, lądowały też na strychach czy do obory koło okna, w sąsiekach stodoły. Niektórzy gospodarze zanosili wiązanki na pole, gdzie zatknięte do ziemi miały chronić przed piorunami i robakami.

Współcześnie – można powiedzieć – zioła na nowo przeżywają swój rekonesans. Coraz częściej sięgamy po naturalne metody leczenia, a zioła są przecież nieodzownym jego elementem.

Niemodlińscy rolnicy nadal wierzą w moc ziół i poświęconych w kościele bukietów maryjnych. Z tej tradycji wyrosło zamkowe święto ziół, które w ubiegłym roku przerodziło się w Etnofestiwal. Zamek w Niemodlinie był też tym miejscem, w którym podpisano wspólny wniosek (obejmujący kilka wspólnot depozytariuszy z województwa opolskiego) o wpis tradycji zielarstwa i ziołolecznictwa na Śląsku Opolskim na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego – wskazują organizatorzy II Etnofestiwalu w Niemodlinie.

Oprócz ziół na niemodlińskim Etnofestiwalu każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie, a zwłaszcza ci, którzy kochają polską tradycję i kulturę.

Opolski Etnofestiwal to przede wszystkim oferta dla rodzin na miłe spędzenie świątecznego popołudnia. W gościnnych progach niemodlińskiego zamczyska będzie można poznać wiele lokalnych tradycji, wziąć udział w ciekawych warsztatach, posmakować lokalnego dziedzictwa kulinarnego (w tym zwłaszcza niemodlińskiego karpia!), a także wspólnie zatańczyć Poloneza – nasz najstarszy taniec narodowy, który być może w grudniu 2023 r. zostanie wpisany na listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO. A wszystko to rozpocznie się o godz. 15.00 spektakularnym lotem tysiąca gołębi pocztowych zorganizowanym przez Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych – podkreślają organizatorzy.

Źródło: Narodowy Instytut Dziedzictwa, Fundacja „Dla Dziedzictwa”, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Anita Suraj-Bagińska/radiomaryja.pl

drukuj