W kolejce po zdrowie

Proponowany przez ministra zdrowia pakiet kolejkowy nie skróci kolejek do specjalistów. Tak uważają środowiska lekarskie i organizacje pacjentów, które analizowały projekty Arłukowicza. Eksperci wskazują, że zmniejszenie kolejek mogłoby kosztować nawet pięć miliardów złotych.

Pani Maria cierpi na zwyrodnienie stawów. Ma problemy z chodzeniem. Jedynym ratunkiem jest operacja. Na zabieg czeka w kolejce.To nie odosobniony przypadek. Praktycznie każdy z nas doświadczył tego na własnej skórze.

Bez wątpienia takie terminy to skandal. Premier zobowiązał ministra zdrowia do rozwiązania problemu. Ten przedstawił dwa projekty – pakiet kolejkowy dotyczący onkologii, drugi – pozostałych specjalistów. Dziś kończy się etap konsultacji zewnętrznych. Naczelna Rada Lekarska na tych propozycjach nie pozostawiają suchej nitki.

Podobne stanowisko zajmują organizacje zrzeszające pacjentów. Fundacja „My pacjenci” w komunikacie stwierdza, że największą słabością pakietu kolejkowego nie są rozwiązania zaproponowane przez resort, ale brak propozycji skutecznych rozwiązań w sprawie skrócenia kolejek do specjalistów.

Brak pieniędzy to klucz – bez odpowiedniego dofinansowania systemu nie uda się wprowadzić żadnej pozytywnej zmiany. Wg szacunków żeby zmniejszyć kolejki potrzeba 5 mld złotych. Dziś premier Tusk nie był w stanie powiedzieć ile mogą kosztować zmiany Arłukowicza.

Ministerstwo zdrowia twierdzi, że dotychczasowy budżet Narodowego Funduszu Zdrowia pozwoli na wprowadzenie pakietu. Pytań do min. Arłukowicza jest więcej.

Każde z tych pytań sprowadza się jednak do finansów. Pytanie o likwidację kolejek do specjalistów i na operacje nie jest pytaniem o pomysły. Tu trzeba odpowiedzieć na pytanie o wiele trudniejsze – skąd wziąć pieniądze żeby służba zdrowia działała jak należy.

 

TV Trwam News 

drukuj