fot. PAP/EPA

W. Brytania: służby zidentyfikowały trzeciego podejrzanego ws. Skripala

Brytyjskie służby zidentyfikowały trzeciego podejrzanego w sprawie próby otrucia byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala. O sprawie pisze dziennik „The Telegraph”.

Brytyjskie służby specjalne i policja zidentyfikowały trzeciego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego, zamieszanego w sprawę otrucia Siergieja Skripala. Oficer miał przeprowadzić misję rozpoznawczą przed próbą otrucia Rosjanina.

Według informacji podanych przez  „The Telegraph”, agent miał odwiedzić Salisbury w południowej Anglii, aby pomóc zaplanować atak. Pojechał tam zanim dwaj jego koledzy wwieźli na terytorium Wielkiej Brytanii wysoce toksyczny środek bojowy Nowiczok.

Rosja podważa brytyjskie doniesienia medialne.

– Moskwa potrzebuje twardych danych od władz brytyjskich w sprawie zatrucia Skripala i nie może wyciągnąć wniosków na temat tego, kto był odpowiedzialny w oparciu o niepotwierdzone doniesienia medialne – oświadczył Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla.

Marcowy zamach na Skripalów wywołał jeden z największych kryzysów dyplomatycznych w relacjach brytyjsko-rosyjskich od zakończenia zimnej wojny. Doprowadził do wydalenia ponad 150 rosyjskich dyplomatów z państw Zachodu, w tym z USA i większości krajów Unii Europejskiej.

– Pamiętajmy, że sprawa Skripala, która jest dosyć głośna na całym świecie, to nie tylko sprawa wywiadów brytyjskiego i rosyjskiego, ale sprawa całej cywilizowanej Europy. Podjęto próbę zabójstwa na terenie Wielkiej Brytanii – wskazuje dr Grzegorz Wiński, socjolog.

Rosja różnymi metodami chce zdyskredytować informacje podawane przez Brytyjczyków – dodaje socjolog dr Grzegorz Wiński.

– Kreml przykrywa to wszystko, stosuje metody znane od czasów komunistycznych – wyparcia się wszelkich akcji siłowych przez dezinformację i propagandę. Gdyby Kreml nie miał nic wspólnego z tą akcją, nie byłoby takiej akcji służb dyplomatycznych – ocenia dr Grzegorz Wiński.

Brytyjskie służby specjalne ustaliły, że ataku dokonali dwaj agenci rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU – Rusłan Boszyrow i Aleksander Pietrow. Obaj odrzucili oskarżenia w wywiadzie dla prokremlowskiej telewizji RT, dawniej Russia Today. Stacja zakładana była przez rosyjski rząd i należy do koncernu Ria Novosti, finansowanego ze środków budżetu Rosji. Rosjanie twierdzą, że przyjechali do Wielkiej Brytanii w celach turystycznych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj