UOKiK: nieprawidłowości przy oznakowaniu i jakości miodu w sklepach
Inspekcja handlowa stwierdziła nieprawidłowości po kontroli jakości miodu, który jest dostępny na półkach sklepowych.
Jak informuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w II kwartale 2018 roku inspekcja zbadała 269 partii miodu. Uwagi odnotowano w 48 przypadkach. Wątpliwości wzbudziło przede wszystkim oznakowanie produktów, w mniejszym stopniu jego jakość.
Przykładowo, w zakresie oznakowania brakowało daty minimalnej trwałości czy informacji o ilości netto towaru. Pod względem jakości miodu – na przykład lipowego – zawartość pyłku lipy wynosiła maksymalnie 7,7 proc., a powinna wynosić nie mniej niż 20 proc.
Na co zwracać uwagę podczas kupowania miodu mówi Dariusz Łomowski z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
– Gdy decydujemy się na zakup miodu, pamiętajmy o tym, aby kupować go ze znanego źródła. Na pewno na każdym opakowaniu musi pojawić się nazwa tego produktu, odmiana i adres producenta. Pamiętajmy też, że miód się krystalizuje kilka miesięcy po zbiorze. Jesienią w każdym słoiku z miodem powinno więc dojść do krystalizacji. Jeżeli tak nie jest, to być może doszło do podgrzania tego miodu i pozbawienia go jego właściwości – wskazuje Dariusz Łomowski.
Koszt wyprodukowania 1 kg miodu w Polsce w zależności od typu pasieki wynosi od kilkunastu do ok. 20 zł. Jeśli miód jest o wiele tańszy, może być importowany lub gorszej jakości – podkreśla Urząd.
W 2017 roku w Polsce wyprodukowano ponad 15 tys. ton miodu. Mniej więcej drugie tyle sprowadzono z zagranicy, głównie z UE.
RIRM


