Unihokej. Przegrane męskiej i żeńskiej reprezentacji Polski
Obie reprezentacje Polski uczestniczące w rozgrywanych w Łodzi Akademickich Mistrzostwach Świata w unihokeju przegrały w czwartek swoje mecze. Szanse medalowe zachowała już tylko żeńska drużyna.
Polki w czwartek zderzyły się z bardzo mocnym rywalem z Finlandii i wysoko przegrały 1:21. Mecz fatalnie się dla nich zaczął, bo już w 15. sekundzie rywalki objęły prowadzenie.
– Niestety, w starciu z takimi zespołami trzeba być skoncentrowanym od samego początku – powiedziała kapitan Polek Agnieszka Kozanecka.
Finlandia to zespół ze ścisłej światowej czołówki, a w Łodzi mierzy w złoty medal. Finki wyraźnie górowały nad Polkami, choć gospodynie turnieju nadzwyczaj często przedostawały się pod bramkę rywalek.
Przy stanie 0:3 biało-czerwone zdobyły gola, ale – jak się później okazało – była to bramka honorowa.
– Szkoda, bo naprawdę miałyśmy okazje, by strzelić kolejne – dodała Kozanecka.
– Nigdy jeszcze w meczu z zespołem z TOP4 nie mieliśmy tylu szans bramkowych, co w tym spotkaniu. Finki są zespołem z czołówki światowej, więc zdecydowałem, że będziemy grali wyżej, starając się atakować. W tym turnieju nie ma znaczenia, czy przegrywa się mecz jednym, czy dwudziestoma golami – mówił po meczu trener Polek Christer Bertilsson.
W piątek rano polski zespół zagra o awans do półfinału z Singapurem.
– Mogę prawie obiecać, że wygramy. A co będzie później? Prawdopodobnie czeka nas mecz o medal ze Szwecją. To jest też dobry zespół, ale nie tak mocny, jak Finlandia – dodał.
Po Polkach na boisko hali w Zatoce Sportu wyszli Polacy, którzy walczyli ze Słowakami o miejsce w półfinale. Niestety, choć biało-czerwoni walczyli bardzo dzielnie, nie zdołali zwyciężyć i ulegli 2:6.
– Jeszcze przy stanie 3:2 wierzyliśmy, że uda się Słowaków dogonić. Niestety, bardzo dobrze wykorzystywali czas w gry w przewadze i zwyciężyli – mówił Michał Skura, najlepszy zawodnik w polskiej drużynie.
– Cóż, liczyliśmy na więcej, ale Słowacy mają na dziś mocniejszy zespół. My mamy sporo pierwszoroczniaków, co powoduje, że jest to na pewno przyszłościowa drużyna. Liczyliśmy po cichu na miejsce w czwórce, ale się nie udało. Teraz zrobimy wszystko, by zająć piąte miejsce. Na pewno będziemy faworytami meczów z Japonią i Singapurem – powiedział Roman Twerdyk, drugi trener polskiej reprezentacji.
Oba turnieje zakończą się w sobotę. Akademickie Mistrzostwa Świata w unihokeju organizuje AZS Politechniki Łódzkiej. Impreza jest jedną z trzech tej rangi w Polsce – we wrześniu w Białej Podlaskiej odbędą się Akademickie Mistrzostwa Świata w podnoszeniu ciężarów, a w październiku w Łodzi Akademickie Mistrzostwa Świata cheerleaderek.
Biuro Prasowe AZS/Sport.RIRM
