[TYLKO U NAS] T. Majchrowicz: Jeżeli rząd rozwiąże problem wynagrodzeń w sferze finansów publicznych, nie będzie wyszarpywania pieniędzy przez różne grupy zawodowe
Jeżeli rząd rozwiąże problem wynagrodzeń w sferze finansów publicznych, to nie będzie takiego wyszarpywania, bo teraz trwa protest nauczycieli, a za chwilę pójdą inne grupy, powiedzą: no dobrze, jeżeli oni, to dlaczego nie my? (…) My w pewnym sensie chcemy uratować rząd od tego, żeby nie było wyszarpywania przez różne grupy zawodowe dla siebie, tylko myślimy o wszystkich – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” Tadeusz Majchrowicz.
O godz. 15.00 przed urzędami wojewódzkimi w całym kraju protestowali związkowcy z „Solidarności”. Manifestujący domagali się od rządu realizacji pięciu postulatów, które nazwano „piątką Solidarności”.
Punktem zapalnym, który spowodował w późniejszym czasie podjęcie decyzji o podjęciu akcji protestacyjnej, było podpisanie przez rząd porozumienia ze służbami mundurowymi – wskazał Tadeusz Majchrowicz.
– W sierpniu 2018 roku ponad 5 godzin spotkania z panem premierem Mateuszem Morawieckim, gdzie również mówiliśmy na ten temat, że trzeba zlikwidować te niemal „kominy” w budżetówce. Wówczas okazało się, że dla niektórych pieniądze się znalazły (pan premier mówił, że nie ma pieniędzy). Pamiętamy, że później doszło do takiego momentu, w którym zostało podpisane porozumienie z mundurówką, głównie z policjantami, którzy prowadzili protest. To stało się punktem zapalnym. My w grudniu, dokładnie 11 grudnia, podjęliśmy stanowisko nr 13/18, w którym zawarliśmy wszystkie nasze postulaty, m.in. kwestia wynagrodzeń w sferze finansów publicznych – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.
„Solidarność” postuluje, aby rząd wprowadził tzw. „piątkę Solidarności”. W jej skład, oprócz propozycji podwyżek w sferze finansów publicznych, wchodzi m.in. wprowadzenie kryterium stażowego, które uprawniałoby do przejścia emeryturę bez względu na wiek.
– Nie zazdrościmy policjantom, strażakom, bo wykonują bardzo ciężką pracę, ale jeżeli policjant po 25 latach służby, bez względu na wiek, może przejść na emeryturę., to oczekujemy również, że ciężko pracująca kobieta np. w hucie szkła w Krośnie też po przepracowaniu 35 lat (czy mężczyzna 40 lat) nabędzie uprawienia emerytalne – wyjaśnił wiceprzewodniczący „Solidarności”.
Kolejne postulaty wchodzące w skład piątki „Solidarności” to odmrożenie wskaźnika naliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych oraz systemowe rozwiązanie stabilizujące ceny energii oraz wsparcie dla przemysłu energochłonnego, a także niewliczanie do minimalnego wynagrodzenia dodatku za wysługę lat – akcentował Tadeusz Majchrowicz.
– Bardzo często jest tak, że pracownicy, pomimo dużego stażu pracy, pracują za minimalne wynagrodzenie. Wyłączenie tego dodatku stażowego w firmach, w których on jeszcze jest, spowoduje, że faktycznie pensja tego pracownika znacznie wzrośnie – tłumaczył.
Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę na jeszcze inne kwestie, z którymi nie zgadzają się związkowcy z „Solidarności”.
– M.in. kwestia pluralizmu związkowego. Jeżeli strażacy PSP mogą się zrzeszać w „Solidarności”, to dlaczego nie mogą policjanci czy inne służby mundurowe? Tak samo kwestia składki członkowskiej. Jeżeli pracodawcom zwiększa się możliwość odpisu na konfederację z 0,15 na 0,25 proc. funduszu wynagrodzeń, to dlaczego my tę marną składkę związkową 0,82 proc., które każdy członek związku „Solidarność” płaci, dlaczego ma jej sobie nie odliczyć od wynagrodzenia? Tak samo chodzi o bardzo skomplikowany system zmian w podatkach – wyliczał wiceprzewodniczący „Solidarności”.
Kolejną ważną kwestią, którą należy się zająć, jest uchylenie wygaszenia emerytur pomostowych – podkreślił Tadeusz Majchrowicz.
– Warto się zatrzymać przy emeryturach pomostowych, bo dziś na ustach wszystkich jest pan Broniarz, a przypomnijmy, że to właśnie ZNP „przehandlowało” emerytury pomostowe za świadczenia kompensacyjne nauczycieli, więc z panem Broniarzem nie warto iść ręką w rękę, bo już wielokrotnie zdradził – zauważył związkowiec.
Poprzez nasz protest chcemy w pewien sposób pomóc rządowi – powiedział wiceprzewodniczący „Solidarności”.
– My w pewnym sensie chcemy pomóc temu rządowi, bo jeżeli rozwiąże problem wynagrodzeń w sferze finansów publicznych, to nie będzie takiego wyszarpywania, bo teraz trwa protest nauczycieli, a za chwilę pójdą inne grupy, powiedzą: no dobrze, jeżeli oni, to dlaczego nie my? (…) My w pewnym sensie chcemy uratować rząd od tego, żeby nie było wyszarpywania przez różne grupy zawodowe dla siebie, tylko myślimy o wszystkich. „Solidarność” jest jedną wielką rodziną i (…) z troską patrzymy na wszystkie grupy zawodowe – wyjaśnił.
Całość rozmowy z Tadeuszem Majchrowiczem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].
RIRM



