fot. Paweł Palembas

[TYLKO U NAS] Prof. R. Niżnikowski: Postępując zgodnie z biblijną zasadą „Czyńcie sobie ziemię poddaną” można powiązać produkcję zwierzęcą z klimatem i pielęgnacją krajobrazu, użytków

Wiemy, że w Biblii podano „Czyńcie sobie ziemię poddaną” i w tym kierunku postępując, można bardzo ładnie powiązać produkcję zwierzęcą chociażby z klimatem, pielęgnacją krajobrazu, użytków i innych elementów. W tym celu mogą być z powodzeniem wykorzystywane zwierzęta gospodarskie – mówił w „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam prof. Roman Niżnikowski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski.

Prof. Roman Niżnikowski przedstawił korzyści, które ekologia czerpie z właściwego wykorzystania zwierząt gospodarskich.

– Wiemy, że w Biblii podano „Czyńcie sobie ziemię poddaną” i w tym kierunku postępując, można bardzo ładnie powiązać produkcję zwierzęcą chociażby z klimatem, pielęgnacją krajobrazu, użytków i innych elementów. W tym celu mogą być z powodzeniem wykorzystywane zwierzęta gospodarskie. To jest bardzo piękny kierunek, kiedy można na przykład zastosować wypas bydła do pielęgnacji obszarów przyrzecznych czy wypas owiec do pielęgnacji obszarów górskich, czy wypas koni do pielęgnacji przestrzeni płaskich – wskazał prof. Roman Niżnikowski.

To się wszystko bardzo ładnie ze sobą łączy i ma swoje powiązanie czysto produkcyjno-przyrodnicze – podkreślił gość TV Trwam.

– Należy zwrócić uwagę, że wypas poszczególnych zwierząt gospodarskich wiąże się z różnymi efektami tego wypasu widzianymi na pastwiskach. Tam mamy do czynienia z dużą różnorodnością i bioróżnorodnością organizmów współegzystujących. To jest bardzo piękna dziedzina, gdzie możemy na przykład stwierdzić, że utrzymując na jakimś obszarze pewien gatunek zwierząt, jesteśmy w stanie albo wpłynąć, albo nie wpływać na skład zwierząt żyjących w runi pastwiskowej i teraz pozostaje pytanie o to, co jest nam w pierwszej kolejności bardziej przydatne – mówił prezes Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski.

Prof. Roman Niżnikowski zaakcentował rolę owiec w kształtowaniu krajobrazu.

– Są to zwierzęta, które nie charakteryzują się zbyt dużą masą, mogą wypasać obszary, które charakteryzują się różnym nachyleniem i przy tym są bardzo wytrzymałe w czasie okresu wegetacyjnego. Spójrzmy chociażby na tereny Polski południowej, przecież teraz szereg hal zaczyna zarastać. Dlaczego? Dlatego, że nie ma wypasu owiec. W wielu miejscach ten wypas został ograniczony, a kiedyś owce wożono wagonami w Bieszczady właśnie po to, żeby te przestrzenie zagospodarowywać. Jaki to ma efekt konkretny? Prowadzony był w Polsce projekt koordynowany przez ośrodki szwajcarskie, gdzie analizowano zmienność gatunków roślin na danym obszarze w zależności użytkowania pastwiskowego. Okazało się, że w naszych górach wiele gatunków roślin zniknęło już bezpowrotnie właśnie dlatego, że nie jest prowadzony wypas owiec – podsumował gość „Rozmów niedokończonych”.

radiomaryja.pl

drukuj