fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. dr hab. P. Jaroszyński: Musimy ocalić rodzinę, bo bez rodziny my temu złu, jakie się szerzy i próbuje nas zniszczyć, inaczej się nie przeciwstawimy

Całą rodziną musimy się wspierać i bronić. Musimy ocalić rodzinę, bo bez rodziny my po prostu temu złu, jakie się szerzy i jakie na różne sposoby próbuje nas osaczyć, zdeformować i zniszczyć, my inaczej się nie przeciwstawimy. Chodzi o to, żeby rodzina miała świadomość tej wielkiej misji wobec zagrożeń – akcentował prof. dr hab. Piotr Jaroszyński w swoim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Na naszych oczach zaczęła się walka z rodziną po to, aby zniszczyć rodzinę w jej tradycyjnej, katolickiej formie. Musimy być świadomi tego, na jakiej płaszczyźnie jest ona atakowana i jak możemy jej bronić.

– Punktem wyjścia niech będzie to, co jest nam znane i bliskie – miłość rodzicielska. Ta miłość objawia się na różne sposoby: jest miłością o charakterze biologicznym, społecznym, edukacyjnym, religijnym, a więc posiada bardzo wiele różnych wymiarów. Z jednej strony mamy ten impuls natury, bo matka, która ma dziecko, nie zastanawia się nad tym, czy kochać to dziecko czy nie, tylko jest to wielki impuls natury, który każe jej kochać swoje dziecko. Z drugiej strony uświadamiamy sobie, że ta matczyna miłość rodzicielska stopniowo słabnie, ponieważ kolejne pokolenie chce się usamodzielnić, oderwać od wpływu dorosłych na własne życie – mówił prof. dr hab. Piotr Jaroszyński.

Dziecko, które szybko się usamodzielnia i uniezależnia od wpływu rodziców, jest bardziej narażone na wszelkie niebezpieczeństwa kulturowe czy ideologiczne, które mogą spotkać je w dorosłym życiu.

– Sama matczyna czy ojcowska miłość nie wystarczy. Potrzebna jest kultura, która pomaga kolejnym pokoleniom wzrastać i rozwijać się. Dzisiaj szczególnie musimy zwracać uwagę na to, że na tego człowieka, który powinien się rozwijać, czyhają różne niebezpieczeństwa. Dlatego, kiedy zastanawiamy się nad perspektywą człowieka w tak trudnych warunkach od strony moralnej czy ideowej, wręcz ideologicznej, odkrywamy właściwie taką znaną nam prawdę, ale musimy głębiej ją zrozumieć, żeby ją stosować – ta miłość rodzicielska musi obejmować życie człowieka do końca – zaznaczył wykładowca KUL i WSKSiM.

Rodzina nie powinna się dzielić, tylko wspólnie bronić się przed negatywnym wpływem różnych prądów ideologicznych.

– Całą rodziną musimy się wspierać i bronić. Musimy ocalić rodzinę, bo bez rodziny my po prostu temu złu, jakie się szerzy i jakie na różne sposoby próbuje nas osaczyć, zdeformować i zniszczyć, my inaczej się nie przeciwstawimy. Chodzi o to, żeby rodzina miała świadomość tej wielkiej misji wobec zagrożeń i równocześnie wobec tylu różnych pułapek, jakie czyhają po to, żeby mieć ze sobą jak najgłębszy kontakt; po to, żeby dzielić się różnymi informacjami, ale również spostrzeżeniami, przemyśleniami, jak się bronić – podkreślił prof. Piotr Jaroszyński.

 

radiomaryja.pl

 

drukuj