
[TYLKO U NAS] P. Szalaty o projekcie nowelizacji ustawy dot. łowiectwa w Polsce: Przede wszystkim jest mowa o powrocie do normalności
Przede wszystkim jest mowa o powrocie do normalności, to znaczy, żebyśmy nie byli bodajże jedynym krajem na świecie, który ma zakaz dla pewnej grupy społecznej a mianowicie myśliwych, aby rodzice będący myśliwymi mogli krzewić według swojego światopoglądu pewne pasje, wartości wśród swoich dzieci – powiedział Piotr Szalaty, rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego, w rozmowie z portalem Radia Maryja.
Piotr Szalaty podkreślił, że myśliwi chcą powrotu do normalności, gdzie mogą swoje dzieci wychowywać zgodnie ze swoimi tradycjami.
– Przede wszystkim jest mowa o powrocie do normalności, to znaczy, żebyśmy nie byli bodajże jedynym krajem na świecie, który ma zakaz dla pewnej grupy społecznej a mianowicie myśliwych, aby rodzice będący myśliwymi mogli krzewić według swojego światopoglądu pewne pasje, wartości wśród swoich dzieci. Tutaj jest przede wszystkim kwestia o zasadę konstytucyjną, według której rodzice mają prawo wychowywać dzieci według własnych wartości. Nie rozmawiamy na razie na temat wieku, myślę, że sprawa jest otwarta, jednakże chodzi przede wszystkim o świadomość tego, że łowiectwo jest legalną czynnością, gospodarką łowiecką, która jest konieczna i nie możemy oszukiwać, że mięso bierze się nie wiadomo skąd – wskazał nasz rozmówca.
Chciałbym zauważyć taką pozytywną rzecz, że osobiście nie znam wśród myśliwych osoby, która zmarnowałaby mięso – zaakcentował.
– To tak jak często kupujemy mięso w markecie, a następnie, gdy jest ono dwa lub trzy dni po terminie ważności, ono jest wyrzucone, ponieważ to jest po prostu produkt. Dla myśliwego mięso z pozyskanego zwierzęcia jest produktem żywnościowym, które sam wytropił, uśmiercił, rozebrał i przygotował, więc mówimy o zupełnie innym podejściu etycznym do kwestii żywności – mówił rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego.
Przeciwna nowelizacji ustawy jest totalna opozycja.
– To są ci sami ludzie, którzy komunikują jednocześnie zabijanie dzieci w łonach matek, a następnie mówią o tym, że dziecko nie może być przy sytuacji, w której zabijane jest zwierzę. Chciałbym zauważyć, że bardzo popularne jest w Polsce podglądanie zwierząt zupełnie bez broni, mówimy o sytuacji osób, które nie polują. Przecież natura jest dużo bardziej brutalna niż umiejący strzelać myśliwy, który strzela tak, że zwierzyna pada w ogniu, dlatego że nie ma tutaj tej brutalności. Natomiast gdy patrzymy, jak działa wataha wilków rozszarpująca sarnę czy jelenia, gdzie zwierzę jeszcze żywe jest już konsumowane, więc zwracam uwagę, że natura jest dużo bardziej brutalna – powiedział Piotr Szalaty.
Ci ludzie bardzo często powołują się właśnie na naturę – kontynuował.
– Warto zauważyć, że śmierć jest częścią życia i jest nierozerwalna od natury. Nie można oddzielić tych rzeczy. Niestety, ale część osób mieszkających w miastach ogląda naturę przez swoje smartfony czy laptopy i nie widzi tej natury w pełnej krasie – oznajmił.
Myśliwi są jedną z grup społecznych, która w związku z działaniami pseudoekologów boryka się z rosnącą falą nienawiści w swoją stronę.
– Przede wszystkim dlatego, że jest to środowisko ze swoją specyfiką. Jest bardzo znikoma wiedza na temat rolników, leśników i myśliwych, a jest dużo kłamstw, które pojawiają się naokoło nas. W momencie, kiedy ludzie mają przedstawiony pełen obraz tego, czym się zajmujemy i jak dużo musieliby z własnej kieszeni dokładać, gdyby myśliwych nie było, to ich opinie stają się dużo bardziej zrównoważone i przychylne. Dlaczego się nas nie lubi? Dlatego, że ktoś kreuje taki wizerunek, a łowiectwo jest przecież znane od praczasów. Dzisiaj ma funkcje typowo gospodarczą, natomiast przy nas jest bardzo dużo tradycji i kultury, która powstawała przez wieki, a jest związana z polskością i wartościami chrześcijańskimi. Osoby krytykujące myśliwych, łowiectwo bardzo często ani nie są związane intelektualnie i duchowo z polskością, ale są wrodzy jakimkolwiek chrześcijańskim wartościom, więc sytuacja jest klarowna – mówił rozmówca Radia Maryja.
Jest błędne przekonanie drugiej strony, że natura działa sama – akcentował Piotr Szalaty.
– To, jeżeli natura ma działać sama, to przestańmy gasić pożary, bo przecież ogień jest częścią natury. Może przestańmy przeciwdziałać pożarom w lasach czy na polach, bo jeżeli to jest część natury, to po co ingerować. Niestety nie. Konsekwencje ponosi niestety cały naród za to, że kiedy protestowano przeciwko wycince drzew chociażby w Puszczy Białowieskiej, to dzisiaj wiemy, że trzydzieści procent całego drzewostanu jest już nie do uratowania. Pytanie czy w ogóle Puszcza będzie do uratowania. Moim zdaniem powinniśmy gospodarować, bo na tym się znamy i to jest skuteczne. Proszę zauważyć, że w Polsce wbrew temu co mówią aktywiści zwierzyny w lasach jest coraz więcej, szczególnie grubej, leśnicy odpowiadają za przyrost lasów, a rolnicy produkują coraz więcej bardzo dobrej jakościowo żywności. Na szczęście rzeczywistość nijak ma się do halucynacji naszych adwersarzy – podsumował rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego.
Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl



