
By Autor nie został podany w rozpoznawalny automatycznie sposób. Założono, że to Krzysztof (w oparciu o szablon praw autorskich). - Źródło nie zostało podane w rozpoznawalny automatycznie sposób. Założono, że to praca własna (w oparciu o szablon praw autorskich)., CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=949551
[TYLKO U NAS] M. Buchna o sytuacji w Zatoce Puckiej: Ryby w strefie dennej mają bardzo wyraźne zmiany skórne oraz często są bez tkanki ocznej
Ryby w strefie dennej mają bardzo wyraźne zmiany skórne oraz często są bez tkanki ocznej. Podjęliśmy działania z Instytutem Rybackim w Gdyni, żeby pojąć próbę ustalenia z czego to dokładnie wynika – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Marcin Buchna. Prezes Stowarzyszenia Nasza Ziemia omówił temat obecnej sytuacji w Zatoce Puckiej.
Temat złej sytuacji w Zatoce Puckiej od miesięcy nagłaśniają działacze lokalnego stowarzyszenia Nasza Ziemia. W rejonie Zatoki Puckiej znajdowane są martwe foki, łabędzie, mewy i kaczki. Rybacy informują o martwych i chorych rybach.
– Jesteśmy coraz bardzo zasmuceni z tego względu, że rybacy łodziowi przekazują nam bardzo dramatyczne informacje. Ryb jest już bardzo niewiele, a te, które poławiają, są bardzo niskiej jakości. To zjawisko potęguje. Ryby w strefie dennej mają bardzo wyraźne zmiany skórne oraz często są bez tkanki ocznej. Podjęliśmy działania z Instytutem Rybackim w Gdyni, żeby pojąć próbę ustalenia z czego to wynika. Na pewno jest to wynikiem złego stanu środowiska, ale chcemy chociaż ocenić, czy te ryby są zdatne do spożycia i czy może to zjawisko bezpośrednio namierzyć; jaki czynnik spowodował te zmiany – wskazał Marcin Buchna.
Alarmowaliśmy na przestrzeni ostatnich lat, że sytuacja jest bardzo poważna, ale wiele z tych apeli zostało zlekceważonych – zwrócił uwagę prezes Stowarzyszenia Nasza Ziemia.
– Zauważyliśmy, że jest w tej sprawie konflikt interesów. Obecnie jesteśmy w Cetniewie, gdzie zawiązuje się stowarzyszenie mające reprezentować rybaków małoskalowych, bo oni są najmniejsi i mają najmniejszą siłę przebicia. Ten problem mocno dotknął właśnie rybaków małoskalowych. Widzimy, że niektóre interesy się ze sobą kłócą. Wiemy, że w Zatoce Puckiej też są duże interesy, jeśli chodzi o inwestycje przemysłowe, które w taki, a nie inny sposób realizują swoje cele. Wiemy też, że inwestycje przemysłowe, które kosztem Zatoki Puckiej realizują swoje cele, mają na to zdecydowany wpływ. Wiemy, że bardzo duże ilości odpadu górniczego (miliony ton solanki – przyp.) zostało wprowadzonych w 2011 r. Jako organizacja ekologiczna wiążemy to. Rybacy sami mówią, że właśnie od tamtego momentu zaczęły się pojawiać problemy – podkreślił gość Radia Maryja.
Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem Marcina Buchny można odsłuchać [tutaj].
Radiomaryja.pl


