fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Ks. abp Bashar Warda z Iraku: To, co dzieje się w ramach ISIS, to kopia tego, co robili pierwsi muzułmanie

Źródłem ekstremizmu muzułmańskiego w Iraku jest sam Koran. Możemy powiedzieć, że to, co dzieje się w ramach ISIS, to kopia tego, co robili pierwsi muzułmanie. Dlatego też bardzo trudno jest islamskim naukowcom dać podstawy do potępienia tego, co robi dziś ISIS – akcentował ks. abp Bashar Warda CSsR, arcybiskup Irbilu w Iraku, podczas międzynarodowego kongresu na WSKSiM w Toruniu.

Ks. abp Bashar Warda CSsR wskazał, że Kościół w Iraku jest Kościołem prześladowanym i cierpiącym. W wyniku przesiedleń i morderstw z 1,5 miliona pozostało tam niespełna 200 tysięcy chrześcijan. [czytaj więcej]  Ksiądz arcybiskup Irbilu w Iraku zwrócił uwagę, iż źródłem ekstremizmu muzułmańskiego w Iraku jest sam Koran.

– Jest siedem wersów, które są cytowane przez tych ekstremistów, kiedy idą atakować. Razem z tymi wersami jest również życie proroka i kalifat. Możemy powiedzieć, że to, co dzieje się w ramach ISIS, to kopia tego, co robili pierwsi muzułmanie. Dlatego też bardzo trudno jest islamskim naukowcom dać podstawy do potępienia tego, co robi ISIS. Próbujemy rozwiązać ten problem, prosząc, aby mieli nastawienie hermeneutyczne do Koranu, żeby odczytywali te teksty w ramach kontekstu, w jakim one występowały i w ramach ich pochodzenia z jakiegoś czasu, ale niestety ci naukowcy odmawiają. Ostatnio brałem udział w święcie „urodzin wielkiego proroka” i poprosili mnie, abym wygłosił mowę. Wziąłem więc cytaty z Koranu w ich bardzo wczesnej wersji. Chciałem im pokazać, że jest inny sposób odczytania tych tekstów. Problem jest w tekście – tłumaczył gość międzynarodowej konferencji w Toruniu.

Na stwierdzenie jednego z uczestników, że chrześcijanie w Iraku za panowania Saddama Husajna byli bezpieczniejsi, niż teraz, kiedy stacjonuje tam amerykańska armia, ks. abp Bashar Warda zaznaczył: „Tak, byliśmy bezpieczni, ale to dlatego, że byliśmy politycznie cisi i nie włączaliśmy się w żadne polityczne sprawy”.

– Saddam Husajn był dyktatorem i władcą totalitarnym, więc już od samego początku nauczyliśmy się, że politycznie musimy siedzieć cicho. W 1970 r., zaraz po tym, jak objął władzę, wyrzucił jezuickich nauczycieli z Bagdadu. W 1974 r. znacjonalizował wszystkie szkoły i cały system edukacyjny, a w 1975 r. uwięził przedstawicieli ruchu religijnego „Legion Maryi”. Jeżeli przetłumaczymy słowo „legion” na język arabski – wychodzi na to, że jest to jednostka zbrojna, armia.    Mówiło się o zebraniach „armii Maryi”. Saddam Husajn w każdym z kościołów miał swoich szpiegów, którzy donosili np. o czym są kazania. Ci ludzie, będąc chrześcijanami, przychodzili do kapłanów i mówili: „Przepraszam bardzo, ale kazali mi to zrobić, wyznaczyli mnie do tego”. Nawet wykorzystał niektórych księży do tego, żeby pisali o tym, co dzieje się w środku Kościoła – wyjaśnił arcybiskup Irbilu.

To, co w 2003 r. armia amerykańska zrobiła, to otworzyła nasze państwo na reżim irański – zaznaczył gość sympozjum.

– Teraz Iran kontroluje wszystko. Nawet jakby wymieniło się te wszystkie polityczne twarze, które w tym momencie widzimy, i tak pojawiłaby się nowa grupa w dalszym ciągu wspierająca Iran (…). Nie widzimy dobrych perspektyw. Jest teraz ruch młodych ludzi, który wzywa do tego, żeby wymienić nie ludzi, a cały system, ale jest to bardzo, bardzo trudne. W ramach tego protestu zabito około 320 młodych ludzi, ponad tysiąc zostało rannych, żadne media o tym nie mówią – powiedział ks. abp Bashar Warda.

Arcybiskup Irbilu w Iraku ocenił także pomysł wpuszczania muzułmańskich imigrantów do Europy.

– Konieczne są dokładne procedury sprawdzania tego, kto przyjeżdża. Nie można liczyć na reprezentantów państw w Parlamencie Europejskim, ponieważ im przede wszystkim zależy na tym, żeby zachować swoją pracę. Polityczna poprawność tej organizacji jest wręcz obrzydliwa. Mówimy do nich: „Posłuchajcie nas, jesteśmy chrześcijanami, którzy są prześladowani”. Oni odpowiadają: „Nie, nie, proszę o tym nie wspominać, chrześcijanie nie, nie…”. „Ale my naprawdę jesteśmy prześladowani!” – wołamy. „Nie, nie” – mówią. Inne grupy jak najbardziej mogą mówić o tym, że są prześladowani, a my jako chrześcijanie – nie. Niebezpieczeństwo istnieje i to wielkie niebezpieczeństwo. Jeżeli lider państwa mówi o tym, że otwiera granice na islamską migrację, to nie jest to tylko polityczna kwestia, ale na pewno są też inne powody, które za tym stoją – ocenił gość międzynarodowej konferencji.

***

Ks. abp Bashar Warda CSsR, arcybiskup Irbilu w Iraku, był gościem XII Międzynarodowego Kongresu „Katolicy a tożsamość wspólnoty narodowej – szanse i zagrożenia”, który w dniach 22-23 listopada odbywał się w murach Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Wygłosił wówczas wykład zatytułowany: „Obecność chrześcijan na Bliskim Wschodzie i jej znaczenie dla tożsamości wspólnoty Kościoła Powszechnego”.

radiomaryja.pl

drukuj