fot. Kamil Marek

[TYLKO U NAS] Duszpasterz młodzieży diecezji kaliskiej: Młodzi ludzie potrzebują impulsu, by doświadczyć powstania i wejścia w nową rzeczywistość wiary

Młodzi ludzie potrzebują impulsu, który pomoże im wyrwać się i być w takim ruchu, którego pragną i za jakim tęsknią. Nie chodzi tu o ruch w znaczeniu bezpośredniego kontaktu, czy że młodzi ludzie są skorzy do tego, żeby być aktywnymi. Chodzi o to, by doświadczyli powstania i wejścia w nową rzeczywistość wiary – zaznaczył ks. Witold Kałmucki, duszpasterz młodzieży diecezji kaliskiej, w rozmowie z TV Trwam News, odnosząc się do przypadającego dziś Światowego Dnia Młodzieży.  

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Młodzieży na poziomie diecezjalnym. Zwyczaj ten sięga lat 80-tych.

– W 1984 roku papież Jan Paweł II zaprosił ludzi młodych na obchody Jubileuszu Odkupienia. Wtedy, w Niedzielę Palmową, przekazał ludziom młodym krzyż, który zaczął pielgrzymować po świecie. Nie był to wtedy Światowy Dzień Młodzieży, ale to spotkanie stało się pewną inspiracją do tego, żeby w 1985 r. ponownie zaprosić młodych ludzi do Watykanu, ponieważ był obchodzony Międzynarodowy Rok Młodzieży, i do tego, aby w roku 1986 wystartować z pięknym, niesamowitym wydarzeniem, które nazywa się Światowy Dzień Młodzieży. W 1986 roku po raz pierwszy Światowy Dzień Młodzieży odbył się w Niedzielę Palmową. Potem historia tych wydarzeń ewaluowała do tego, co mamy teraz, czyli co 2-3 lata obchodzimy duże, międzynarodowe wydarzenie w jednym z państw na świecie. Natomiast jeśli nie ma tego wielkiego wydarzenia w danym roku, to obchodzimy Światowy Dzień Młodzieży w Niedzielę Palmową na poziomie diecezjalnym – wyjaśnił ks. Witold Kałmucki.

Hasłem najbliższego Światowego Dnia Młodzieży są słowa zaczerpnięte z Ewangelii według św. Łukasza: „Młodzieńcze, tobie mówię wstań” (Łk 7,14).

– To są słowa Pana Jezusa, które kieruje do młodzieńca z Nain, który został wskrzeszony. Słowo „wstań” pojawia się w hasłach przez trzy najbliższe lata: w tym, przyszłym i za dwa lata. Myślę, że jest to taka bardziej usystematyzowana forma kontynuacji tego, co papież Franciszek zaczął już w Krakowie podczas Światowych Dni Młodzieży, kiedy powiedział: „Wstań z kanapy”. To bardzo mocno weszło w życie ludzi młodych, w duszpasterstwo, w programy formacyjne, również w naszej diecezji. Od razu po ŚDM wspólnie z naszym stowarzyszeniem „Tratwa” podjęliśmy projekt o nazwie „Stand up” i co miesiąc się spotykamy (…). Młodzi ludzie potrzebują impulsu, który pomoże im wyrwać się i być w takim ruchu, którego pragną i za jakim tęsknią. Nie chodzi tu o ruch w znaczeniu bezpośredniego kontaktu, czy że młodzi ludzie są skorzy do tego, żeby się przemieszczać, być aktywnymi, tylko chodzi o to, by doświadczyli powstania i wejścia w nową rzeczywistość wiary – zaznaczył duszpasterz młodzieży diecezji kaliskiej.

Co roku podczas Światowego Dnia Młodzieży w diecezjach młodzi ludzie spotykali się w jednym miejscu ze swoim księdzem biskupem. Teraz nie będzie to możliwe ze względu na pandemię koronawirusa.

– My w swojej diecezji spotykaliśmy się na Górze Krzyża Jubileuszowego, na najwyższym wzniesieniu w Wielkopolsce, niedaleko Ostrzeszowa. Tam była wspólna modlitwa, świadectwa, oczywiście Msza św. pod przewodnictwem biskupa (…). W tym roku ŚDM będzie wyglądał nieco inaczej. W samym Watykanie zostało przesunięte przekazanie symboli Światowych Dni Młodzieży, czyli krzyż i ikona Matki Bożej (…). W Polsce są różne próby dania młodym sygnału, że nie zostali pozostawieni sami sobie. W naszej diecezji ksiądz biskup wystosował list do ludzi młodych (…). Tam ksiądz biskup zapewnia ludzi młodych, że nie są sami, że Jezus jest przy nich, jak przy młodzieńcu z Nain – podkreślił kapłan.

W czasie epidemii podstawowym narzędziem komunikacji z młodzieżą jest internet. Jednak, jak przyznał ks. Witold Kałmucki, zarówno duszpasterze, jak i młodzież doświadczają ograniczenia tego narzędzia.

– Młodzi doskonale zdają sobie sprawę, że lekcja religii online to nie jest to samo, co spotkanie na lekcji religii w szkole, że transmisje live w jakiś sposób oczywiście odpowiadają na zapotrzebowanie, ale jednak to nie jest wszystko. Nie potrafią do końca nasycić pragnienia, które jest w sercu człowieka na obecność drugiego człowieka, na obecność Boga. Właśnie teraz, kiedy środki multimedialne, które mamy tak powszechne, tak rozbudowane, a okazują się niewystarczające, zapraszamy młodych ludzi do modlitwy. Do modlitwy takiej, jaką znają, do różańca, do Koronki do Miłosierdzia Bożego, do lektury Pisma Świętego. Jako stowarzyszenie „Tratwa” uruchomiliśmy projekt „Tratwa na chacie”, żeby pokazać młodym ludziom, co ciekawego można zrobić w domu, niekoniecznie będąc cały czas w internecie – powiedział duszpasterz młodzieży diecezji kaliskiej.

radiomaryja.pl

drukuj