[TYLKO U NAS] A. Trzcińska z WOT: W czasie epidemii wszelkie ozdoby lepiej pozostawić w domu. Nie jesteśmy w stanie dobrze zdezynfekować naszej biżuterii

Wszelkie ozdoby na rękach, szyi bezpieczniej jest zostawić w domu. Nie jesteśmy w stanie dobrze umyć i zdezynfekować naszych zegarków czy bransoletek. Lepiej więc w tym okresie pozostawić je w domu – powiedziała na antenie Radia Maryja w środowych „Aktualnościach dnia” Aneta Trzcińska z 13. Śląskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej.

Na antenie Radia Maryja pracownik służby zdrowia zapytał, czy może nosić różaniec na szyi. Aneta Trzcińska z 13. Śląskiej Brygady WOT odpowiedziała, że „dla własnego bezpieczeństwa biżuteria, wszystkie tego typu elementy, powinny zostać w domu”.

– Wszelkie ozdoby na rękach, szyi bezpieczniej jest zostawić w domu. Nie jesteśmy w stanie dobrze umyć i zdezynfekować naszych zegarków, bransoletek. Z jednej strony potrafimy przynieść do placówki medycznej na tej biżuterii bakterie i wirusy z zewnątrz, a z drugiej strony, nie jesteśmy w stanie porządnie zdezynfekować tego sprzętu, który mamy na sobie. Lepiej w tym okresie pozostawić różaniec w domu – wyjaśniła Aneta Trzcińska.

Z kolei słuchaczka z Marek poruszyła kwestię zamykania targów.

– Powietrze nas w jakiś sposób zabezpiecza, ale nie jesteśmy w stanie dopilnować przestrzegania zasad przez osoby sprzedające na tych targowiskach. To też duże skupisko ludzi. Nie ma tu kierownika sklepu, który jest w stanie kontrolować osoby sprzedające. Nie ma ochrony, która mogłaby ustawiać kolejkę. Targowisko nie tylko ze względu na ograniczenia zostało zamknięte, ale myślę, że osoby, które tam handlowały, też obawiały się o swoje zdrowie – zaznaczyła żołnierz WOT.

Kpt Damian Stanula, rzecznik 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, włączając się w to pytanie, zauważył, że „co do zasady targowiska nie są zamknięte”.

– Niemniej jednak osoby, które handlują, same zamykają swój stragan. Na nie chodzą głównie osoby starsze, a informuje się, żeby te osoby najmniej były narażone na wirusa i pozostały w domach, a pożywienie zdobywały przez kogoś, nawet przez naszych żołnierzy. Zostały też przeznaczone godziny – od 10.00 do 12.00 – w których tylko seniorzy są obsługiwani. To ich czas, aby zminimalizować ryzyko zarażenia – powiedział kpt Damian Stanula.

Cała audycja z udziałem żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj