[TYLKO U NAS] A. Siarkowska: Perły polskiej zbrojeniówki przeszły w zagraniczne ręce. Potrzebna jest reforma przemysłu zbrojeniowego

Perły polskiej zbrojeniówki przeszły w ręce zagraniczne. Musimy odbudowywać zdolności naszego przemysłu. Potrzebna jest reforma polskiego przemysłu zbrojeniowego – zaznaczyła poseł PiS Anna Maria Siarkowska, członek komisji obrony narodowej, podczas „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

Polska wystąpiła do USA o przygotowanie oferty 32 samolotów F-35 Lightning II. MON chce zakupić maszyny w ramach programu Harpia – myśliwca piątej generacji, przyspieszonego w ub. roku po serii awarii, wypadków i katastrofy samolotów MiG-29.

– Budowa własnych zdolności obronnych, to dobry kierunek w rozwoju naszej armii. Zanim Prawo i Sprawiedliwość objęło rządy, niestety kierunek był zupełnie inny. Polegaliśmy na sojuszach, polegaliśmy na tym, ażeby nasze zdolności budować w kierunku działań poza granicami kraju. Dzisiaj ten kierunek zmierza przede wszystkim do tego, żeby nasze zdolności obronne były na pierwszym planie (…). Mamy budować nasze własne zdolności obronne zarówno w ramach wojsk operacyjnych, jak i nowotworzonych Wojsk Obrony Terytorialnej – mówiła poseł.

Członek komisji obrony narodowej zwróciła uwagę, iż sam zakup samolotów F-35 w żaden sposób nie zapewni Polsce bezpieczeństwa.

– Aby samolot F-35 mógł być zdolny do działań w polskiej przestrzeni powietrznej, żeby mógł chronić terytorium naszego państwa, to trzeba zapewnić bezpieczeństwo w naszej przestrzeni powietrznej. Musimy mieć zdolności operowania, musimy zapewnić obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. W przeciwnym razie, nawet jeśli polskie wojsko będzie wyposażone w tak doskonały i nowoczesny sprzęt, jak samolot F-35, to może się zdarzyć, że ten samolot albo nie wystartuje, albo nie będzie mógł operować w polskiej przestrzeni powietrznej i odleci na zachód. Cały czas musimy to rozpatrywać w kontekście budowy całego spójnego systemu – podkreśliła gość TV Trwam.

Polityk powiedziała, iż zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego są mocno ograniczone po tym, co Polsce zafundowały rządy PO-PSL. Część przemysłu zbrojeniowego sprzedano Amerykanom i Włochom.

– Perły naszej zbrojeniówki przeszły w ręce zagraniczne. Musimy odbudowywać zdolności naszego przemysłu. Potrzebna jest reforma naszego przemysłu zbrojeniowego – akcentowała Anna Maria Siarkowska.

Poseł mówiła, że podstawą bezpieczeństwa naszego państwa są także Wojska Obrony Terytorialnej.

– WOT powinny być formacją o charakterze powszechnym. Dziś Wojsk Obrony Terytorialnej jest wciąż zbyt mało. Nawet liczba, która wskazywana jest dzisiaj jako docelowa – 53 tys. żołnierzy – to zbyt mało na potrzeby naszego państwa. Rozwijanie zdolności WOT jest koniecznym kierunkiem, jeśli mówimy o budowie naszych własnych zdolności obronnych. Nie jest możliwe zapewnienie powszechnej obrony, czy obrony o charakterze przestrzennym, jeżeli nie będziemy mieć takiej formacji jak Wojska Obrony Terytorialnej – zaznaczyła.

Polityk przypomniała, że żołnierze WOT niejednokrotnie pomagali już również w usuwaniu skutków nawałnic czy powodzi. Brali także udział w akcji ratunkowej po katastrofie, która wydarzyła się na Giewoncie.

Anna Maria Siarkowska odniosła się do słów gen. Mirosława Różańskiego, który twierdzi, że formacja Wojsk Obrony Terytorialnej przejmuje środki z budżetu MON, które powinny iść na rzecz wojsk operacyjnych.

– Jeżeli pan gen. Różański mówi, że polska armia powinna składać się wyłącznie z wojsk operacyjnych, które są przeznaczone do natarcia, to znaczy, że nie ma żadnego pojęcia o obronie państwa. Obrona państwa wymaga nie tylko wojsk operacyjnych, ale również WOT, które są stricte przeznaczone do obrony. Do obrony potrzebne są zarówno miecz, jak i tarcza – podkreśliła gość „Polskiego punktu widzenia”.

radiomaryja.pl

drukuj