TSUE: to Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej

To Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej – orzekł dziś Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Tym samym unijni sędziowie nie wskazali czy reformy sądownictwa wprowadzane przez rząd PiS naruszają zasady niezależności. Wyrok to porażka opozycji – mówią przedstawiciele rządu.  

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie orzekł czy utworzona od podstaw Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest sądem zależnym politycznie.

„Sąd odsyłający powinien zbadać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej polskiego Sądu Najwyższego w celu ustalenia czy ten organ może rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku” – czytamy w wyroku, który jest odpowiedzią na pytania prejudycjalne zadane przez sędziów SN kwestionujących rządowe reformy.

Według TSUE, w przypadku uznania braku niezależności Izby Dyscyplinarnej, SN może zaprzestać kierowania do niej spraw dotyczących przejścia sędziów w stan spoczynku.

Wyrok nie był zaskoczeniem dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

– To jest wielka porażka nadzwyczajnej kasty – wskazał polityk.

To sędziowie Sądu Najwyższego i politycy opozycji najbardziej sprzeciwiali się reformie sądownictwa.

Inaczej unijny wyrok interpretuje przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

– To jest bardzo poważna decyzja. Wcześniej nigdy w ciągu ostatnich lat żaden kraj nie otrzymał takiej reprymendy – akcentował lider PO.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie poparł czerwcowej opinii swojego rzecznika, który wskazał, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie spełnia wymogów prawa unijnego.

Według prezydenta RP Andrzeja Dudy unijni sędziowie uznali sprawę za polityczny problem Polski.

– W kwestie polskiej wewnętrznej polityki, zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, TSUE wtrącał się nie będzie. Nie będzie ich za Polaków przesądzał – podkreślał prezydent RP.

Andrzej Duda wyraził przekonanie, że nowa Izba Dyscyplinarna jest organem niezależnym, niepodatnym na wszelkiego rodzaju wpływy.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że Krajowa Rada Sądownictwa może w sposób obiektywny składać wnioski do prezydenta o powołanie na stanowisko sędziego. Należy sprawdzić jednak zakres kontroli sądowej takich wniosków. Samej decyzji prezydenta nie można zaskarżyć.

Wyrok nie zmienia nic w funkcjonowaniu Krajowej Rady Sądownictwa – podkreśla rzecznik KRS Maciej Mitera.

– Praca bieżąca i merytoryczna będzie postępowała. Natomiast nasz niejako wątek, który trybunał w Luksemburgu podjął, to kwestia odwołań, czyli kontroli naszych uchwał przez Sąd Najwyższy. Jak to ma być analizowane? Trudno jest mi powiedzieć – mówił sędzia Maciej Mitera.

Zupełnie inaczej wyrok sadu unijnego interpretują przedstawiciele Sądu Najwyższego. Jak wskazywał jego rzecznik Michał Laskowski unijne orzeczenie potwierdza, że sędziowie KRS powinni być wybierani przez innych sędziów.

– Bez akt zrobić tego nie można więc w ciągu kilku dni, jak rozumiem, wrócą akta i wtedy przystąpimy do tego procesu wyznaczenia terminów posiedzenia – akcentował rzecznik SN.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał kluczowy wyrok dla polskiego sądownictwa i dla oceny dokonanych zmian – mówiła Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf. Szybszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zmian prawnych.

– Rząd, Sejm i Senat powinny podjąć działania ustawodawcze w celu usunięcia tych wadliwości prawnych, których zaistnienie zostało potwierdzone w wyroku trybunału w Luksemburgu – ogłosiła Małgorzata Gersdorf.

Sprawa dotycząca niezależności politycznej Izby Dyscyplinarnej SN swój finał będzie miała w Trybunale Konstytucyjnym – zaznaczył prawnik Piotr Gaglik.

– Jestem przekonany, że sprawa trafi aż do Trybunału Konstytucyjnego, który wyda ostateczną i niewzruszalną decyzję w tej sprawie – podkreślił ekspert.

TV Trwam News

drukuj