Szef PiS o dopuszczeniu Rubcowa do tajnych akt: W wielu krajach to byłaby rzecz na dymisję rządu
To jest rzecz skandaliczna, w wielu krajach to byłaby dymisja rządu, w Polsce chociażby dymisja ministra sprawiedliwości – akcentował prezes PiS Jarosław Kaczyński, komentując informację o udostępnieniu podejrzanemu o szpiegostwo Pawłowi Rubcowowi materiałów z dotyczącego go śledztwa.
Szef PiS komentując te odniesienia powiedział, że „z całą pewnością Rosja, a dokładnie jej służby (…) wzbogaciła się w niemałej mierze o wiedzę”.
„To jest rzecz skandaliczna, rzecz na dymisję. W wielu krajach to byłaby dymisja rządu, w Polsce chociażby dymisja ministra sprawiedliwości, ale jak jest w Polsce w tej chwili, to wiemy” – wskazał Jarosław Kaczyński.
Szef PiS zwrócił uwagę, że jeśli szpieg otrzymuje dostęp do wszystkich informacji, które zostały zebrane w trakcie śledztwa przeciwko niemu, „to nie jest tak, jak oświadczyła prokuratura, że tutaj tych informacji nie można utajnić”.
„Można utajnić, jest odpowiedni przepis” – powiedział.
„Muszę wrócić do swojej wypowiedzi sprzed 14 lat. Polska jest kondominium niemiecko-rosyjskim. Wtedy ta wypowiedź wywołała gwałtowny sprzeciw, ale dzisiaj mam wrażenie, że sprawa Rubcowa, gdyby ją porządnie zbadać (…), to by poszło bardzo daleko i bardzo wysoko” – zaznaczył.
Jarosław Kaczyński dodał, że nie w porządku jest także to, że „wydajemy bardzo istotnego szpiega i Polska nie dostaje w zamian za to nic”.
Po doniesieniach „Rz” rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak oświadczył, że „udostępnienie akt podejrzanemu, wobec którego zastosowano tymczasowe aresztowanie, jest kodeksową zasadą”. Podkreślił, że „nie ma żadnej możliwości odmowy udostępnienia akt podejrzanemu, wobec którego złożono wniosek o aresztowanie. Dodał, że służby „wiedzą o tych zasadach”, więc do materiału dowodowego nie są przekazywane informacje ujawniające „techniki operacyjne” i dane, z którymi podejrzani nie powinni zostać zaznajomieni.
Paweł Rubcow vel Pablo Gonzales został zwolniony z polskiego aresztu w ramach wymiany więźniów między krajami Zachodu a Rosją, co miało miejsce 1 sierpnia w Ankarze. Działał m.in. w Polsce, wykorzystując status dziennikarza do zbierania informacji na Ukrainie dla rosyjskich służb specjalnych, jego celem było też zdobycie zaufania opozycjonistów rosyjskich. Został zatrzymany przez Polskę na granicy polsko-ukraińskiej w 2022 r.
W połowie sierpnia do Sądu Okręgowego w Przemyślu został skierowany akt oskarżenia wobec Rubcowa, który jest oskarżony o szpiegostwo.
PAP



