PAP/EPA

Szef MSZ Izraela: premier B. Netanjahu nie zostałby aresztowany we Włoszech

Gdyby premier Izraela, Benjamin Netanjahu, przyjechał do Włoch, nie zostałby aresztowany – oznajmił w środę w Rzymie szef izraelskiego MSZ, Gideon Saar, po rozmowach z włoskimi ministrami. Benjamin Netanjahu jest poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK), który wydał nakaz jego aresztowania, zarzucając mu zbrodnie wojenne w Strefie Gazy.

Agencja Ansa przytoczyła słowa szefa izraelskiej dyplomacji podczas spotkania z rzymską wspólnotą żydowską w synagodze nad Tybrem. Gideon Saar powiedział, że rozmawiał z szefem MSZ Włoch, Antonio Tajanim, i ministrem sprawiedliwości, Carlo Nordio.

„Nie mam zwyczaju referować tego, co powiedziano, ale nie ma żadnego problemu, jeśli ktoś przyjedzie do Rzymu – nawet Netanjahu” – oświadczył.

Wcześniej izraelski portal Times of Israel i dziennik „Haarec”, relacjonujące wizytę ministra Gideona Saara we Włoszech, podały, że otrzymał on zapewnienie od władz w Rzymie, iż premier Benjamin Netanjahu nie zostałby aresztowany, gdyby przyjechał do tego kraju. Według tych mediów minister poruszył tę kwestię w rozmowach z Antonio Tajanim i Carlo Nordio i usłyszał od nich, że włoski rząd otrzymał ekspertyzę prawną, zgodnie z którą przywódcy państw cieszą się immunitetem podczas wizyt w Italii na mocy Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych.

Ansa zauważyła, że na razie taka ewentualna podróż izraelskiego premiera do Włoch nie jest planowana. Odnotowała natomiast dyskusję w Polsce na ten temat w związku z możliwością udziału Netanjahu w uroczystościach z okazji 80. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz, planowanych 27 stycznia.

PAP

drukuj