Szczyt w Brukseli bez porozumienia
Bez porozumienia zakończył się w Brukseli szczyt, poświęcony budżetowi UE na lata 2014 – 2020. Następny odbędzie się w styczniu, wcześniej przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawi nową propozycję – poinformowała prezydent Litwy Dalia Grybauskaite.
Szefowie państw „27” przedstawiali dziś swoje stanowiska, w sprawie nowej propozycji przewodniczącego Van Rompuya, dotyczącego budżetu UE, na najbliższe siedem lat. Przewiduje ona o 1,5 mld euro mniej w ramach funduszy spójności dla Polski. Polska straciła środki na rozwój regionów, ponieważ szef Rady Europejskiej, zwiększył wsparcie dla bogatszych regionów m.in. dla Francji.
Jerzy Bielewicz – przewodniczący Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek stwierdził, że decyzja Hermana Van Rampuya, narusza główną zasadę funduszu spójności – wyrównywanie szans regionów.
– Siła negocjacyjna Polski jest niewielka, skoro obcięto nam Fundusze Spójności, a w przypadku Francji przeszły te pieniądze niejako do silnego kraju Unii Europejskiej, do kraju bogatego. To narusza samą ideę funduszu spójności i pokazuje, że w Europie liczą się jednak partykularne interesy krajów – powiedział Jerzy Bielewicz.Mniej pieniędzy dla Polski z unijnych środków – to efekt nieudolnej polityki Donalda Tuska – mówi lider SP – eurodeputowany Zbigniew Ziobro.
– Premier nie tak dawno podkreślał, że mamy komisarza – pana Lewandowskiego, przyjaciela Donalda Tuska, który odpowiada za przygotowanie budżetu, który jest Komisarzem Komisji Europejskiej do spraw budżetu i – to nam gwarantuje sukces. Donald Tusk chwalił się tym, w czasie kampanii wyborczej i co? Co z tymi znakomitymi relacjami, co z tym komisarzem, co z byłym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego – jeżeli z tego wychodzi wielkie nic? – powiedział pos. Zbigniew Ziobro.Różnice między krajami będącymi płatnikami netto, a beneficjentami są duże. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, domaga się większych cięć niż zaproponowane. Premier Wielkiej Brytanii uznał, że nowa kompromisowa propozycja jest niewystarczająca. David Cameron argumentował, że jego kraj obcina wydatki państwa i tak samo musi być w UE.
Następny szczyt ws. budżetu UE na lata 2014-2020, odbędzie się w styczniu. Wcześniej przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, przedstawi nową propozycję – poinformowała prezydent Litwy Dalia Grybauskaite.
„Płatnicy netto nie są gotowi, by zaakceptować ten poziom płatności. Chcą, by budżet europejski był jeszcze mniejszy” – powiedziała Grybauskaite.
Szef Komisji Europejskiej Jose Barroso podkreślił, że „potrzebna jest jeszcze jedna runda rozmów” przed osiągnięciem porozumienia. Zastrzegł jednak, że są jeszcze znaczące różnice stanowisk.
Przewodniczący Rady Europejskiej nie wykluczył dalszych cięć, w następnych propozycjach budżetu UE na lata 2014-2020.
To Wielka Brytania, Niemcy, Holandia, Szwecja i Finlandia, czyli płatnicy netto, domagały od Van Rompuya na szczycie UE większych cięć, niż te zaproponowane przez niego i to te kraje wini się za fiasko szczytu.
Premier Donald Tusk poinformował, że projekt unijnego budżetu, który szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawi na początku przyszłego roku, nie będzie projektem, który redukowałby środki na spójność i na wspólną politykę rolną.
Efekty zakończonego dzisiaj szczytu UE, Tusk nazwał „połowicznymi”. Jak ocenił, efekt polega na tym, że wszyscy uczestnicy uznali, że doszło do pewnego zbliżenia stanowisk i że istnieje przestrzeń do osiągnięcia kompromisu.
Jednak kompromis ten będzie wymagał więcej czasu niż sądzili ci, którzy liczyli na porozumienie jeszcze w listopadzie – dodał szef rządu.
RIRM/PAP
