Prof. dr hab. K. Dębski dla „Naszego Dziennika” o „Krwawej Niedzieli”: Mój dziadek nie wierzył, że nacjonalizm ukraiński przybierze taką formę. Był lekarzem. Pomagał ukraińskim rodzinom. Miał dobre relacje z sąsiadami i nie wierzył, że może zginąć z rąk ludzi, z którymi żył po sąsiedzku

Mój dziadek nie wierzył, że nacjonalizm ukraiński przybierze tak straszną formę, że dojdzie do mordów i masakr. Był lekarzem. Pomagał ukraińskim rodzinom, leczył ich dzieci, także tych chłopców, którzy później zostali bojownikami UPA. Miał dobre relacje z okolicznymi mieszkańcami i nie wierzył, że może zginąć z rąk ludzi, z którymi przez długie lata żył po sąsiedzku. Moja babcia była Ukrainką, Kozaczką z Kubania. Tym bardziej trudno było uwierzyć, że nasza rodzina może stać się obiektem nienawiści. Dziadkowie mieli na swoim podwórku wykopaną studnię. Sąsiedzi Ukraińcy takiej studni nie mieli, dlatego przychodzili po wodę do dziadków (…). Gdy jednak przyszły mordy, okazało się, że nawet to stało się powodem do zazdrości i argumentem, że moich dziadków trzeba zabić, bo „oni mają studnię, a my nie” – powiedział prof. dr hab. Krzesimir Dębski, muzyk, kompozytor i potomek kresowej rodziny, w rozmowie z Krzysztofem Gajkowskim z „Naszego Dziennika”.

M. Przydacz o rozbudowie rurociągów paliwowych: NATO już nie tylko politycznie rozszerzyło się na Europę Środkową, ale doganiamy również z infrastrukturą

To jest sygnał, że NATO już nie tylko politycznie rozszerzyło się na Europę Środkową, już nie tylko wojskowo, bo to prezydent Duda i rząd Prawa i Sprawiedliwości zapewnił obecność wojsk natowskich w tej części Europy, a teraz nawet doganiamy z infrastrukturą. Więc krok po kroku po prostu realizujemy swoje zadania – mówił Marcin Przydacz, szef Prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam odnosząc się do zapewnienia NATO o rozbudowie rurociągów paliwowych.

Koniec porozumienia USA z Iranem

W trakcie uroczystości pogrzebowych byłego przewódcy Iranu porozumienie USA-Iran zostało nieformalnie zerwane. Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa prawie jedna trzecia światowego transportu ropy, jest ponownie niebezpieczna dla żeglugi.