fot. PAP/EPA

Stany Zjednoczone podjęły decyzję, że naród afgański sam musi się obronić

Trwa ewakuacja Amerykanów. Swoje samoloty do Kabulu wysyłają także państwa europejskie, w tym Polska. Na administrację Joe Bidena spadła ostra krytyka. Głos zabrał były prezydent USA Donald Trump, który zarzucił swojemu następcy upokorzenie Stanów Zjednoczonych.

Prezydent USA, Joe Biden, znalazł się w ogniu krytyki.

– Ucieczka afgańskich władz i poddanie się afgańskiej armii Talibom bez większego oporu pokazały, że żadna ilość uzbrojenia, ani dalsza obecność USA niczego by nie zmieniła – ocenił Joe Biden, prezydent USA.

Joe Biden wskazywał wielu winnych chaotycznego wycofania wojsk amerykańskich. Donald Trump miał mu związać ręce umową z Talibami, afgańska armia nie chciała walczyć, a niektórzy cywile początkowo nie chcieli opuszczać kraju. Argumenty te powtórzył Jake Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa.

– Daliśmy Afgańczykom 20 lat amerykańskiej krwi. Daliśmy im sprzęt i szkolenie, aby wstali i walczyli o siebie. Przyszedł moment, w którym Stany Zjednoczone powiedziały, że naród afgański sam musi się obronić – wyjaśnił Jake Sullivan.

Obrazy z chaotycznej ewakuacji, jakie obiegły świat, uderzyły w zaufanie do amerykańskiego prezydenta. Według sondażu przygotowanego przez Reuters i Ipsos popularność Joe Bidena spadła o 7 punktów procentowych.

– Przez wszystkie lata nasz kraj nie został tak upokorzony. Nie wiem czy nazwać to porażką militarną, czy porażką psychologiczną. Nigdy nie było dotąd tego, co zdarzyło się w Afganistanie – powiedział Donald Trump, były prezydent USA, w rozmowie z telewizją Fox News.

Amerykanie nie wycofają się z decyzji o wyjściu z Afganistanu. Chcą zwiększyć tempo prowadzonej ewakuacji.

– Przewidujemy, że możemy ewakuować od 5 do 9 tys. pasażerów dziennie. Zdajemy sobie jednak sprawę, że wiele zależy od okoliczności – wyjaśnił gen. Hank Taylor z Centralnego Dowództwa USA.

Do Afganistanu swoje samoloty wysyłają państwa europejskie. Wśród nich Francja, Niemcy i Polska.

– Naszą rolą jest pomoc humanitarna dla wszystkich osób, które potrzebują tej pomocy w Afganistanie – poinformował prof. Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu, na antenie Polsat News.

Polska podjęła rozmowy z Uzbekistanem. Wojskowe samoloty, które wysłał rząd, mają być jak najczęściej używane na trasie Kabul-Uzbekistan. Z Uzbekistanu wszystkim potrzebującym osobom ma zostać zapewniony bezpieczny transport do Polski i do Europy. O szczegółach rozmawia Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„Dzisiaj wiceminister Marcin Przydacz odbył rozmowę z wiceministrem Uzbekistanu. Tematem rozmowy była współpraca obu krajów w zakresie pomocy w ewakuacji osób szczególnie narażonych w związku z sytuacją w Afganistanie”  – poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

W Europę może uderzyć fala niekontrolowanej migracji. Wschodnia granica Polski to jednocześnie zewnętrzna granica Unii Europejskiej.

„Granica jest uszczelniona. Straż Graniczną wspiera od tygodnia 1000 żołnierzy Wojska Polskiego” – wskazał Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Na to, jak duża fala migracyjna ruszy w stronę Europy, wpływ będzie miała postawa talibów. Dziś oficjalnie mówią oni o utworzeniu rządu. Zapowiadają, że nie będą dyskryminować kobiet. Twierdzą, że nie dążą do konfliktu.

– Wybaczymy wszystkim, ponieważ jest to w interesie pokoju i stabilności w Afganistanie – zapewnił Zabihullah Mudżahid, rzecznik Talibów.

Do Afganistanu dotarł polityczny przywódca talibów. Przejęcie władzy przez fundamentalistów podważył dotychczasowy wiceprezydent kraju. Twierdzi, że przebywa w Afganistanie i to on teraz powinien rządzić.

TV Trwam News

drukuj