fot. PAP/EPA

Stany Zjednoczone jednak nie udzielą Ukraińcom licencji na produkcję Patriotów?

Na skutek rosyjskich nalotów ucierpiał budynek litewskiej ambasady na Ukrainie. Kijów oczekuje od sojuszników pocisków do Patriotów. Amerykanie mieli udzielić licencji na ich produkcję, ale coraz mniej wskazuje, by do tego doszło.

Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy 35 rakiet oraz 185 dronów. Głównym celem był Kijów, gdzie uszkodzenia odnotowano w siedmiu dzielnicach, w stolicy zginęło co najmniej 9 osób, a dziesiątki zostało rannych – poinformował mer Kijowa, Witalij Kliczko.

– Kolejny atak na Kijów został przeprowadzony głównie przy użyciu pocisków balistycznych – mówił Witalij Kliczko.

W wyniku ataku ucierpiały nie tylko budynki mieszkalne i infrastruktura cywilna, ale również siedziba Ambasady Litwy, w pobliżu której eksplodowały rosyjskie pociski. Żadnemu z pracowników placówki nic się nie stało. Litewskie MSZ wystosowało protest i wezwało przedstawiciela Rosji. Prezydent Gitanas Nauseda uznał działania Rosji za brutalne.

„To kolejne przypomnienie, że rosyjski terror nie zna granic i że Ukraina broni nie tylko swoich ludzi, ale bezpieczeństwa całej Europy” – napisał Gitanas Nauseda na X.

 Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, iż obronie powietrznej udało się zestrzelić tylko jedną rakietę balistyczną. Ukraina zaalarmowała, że potrzebuje wsparcia i czeka na rakiety do systemów Patriot.

„Brakuje przechwytujących rakiet dla systemów Patriot. I to właśnie ten niedobór przechwytujących rakiet balistycznych tylko zachęca Rosję do przeprowadzania takich ataków, które odbierają ludzkie życia” – stwierdził prezydent Ukrainy.

Kijów miał otrzymać licencję na produkcję rakiet do Patriotów. Choć ze strony Waszyngtonu płynęły początkowo pozytywne sygnały, na razie temat utknął w miejscu. Prezydent Donald Trump wycofał się ze złożonych wcześniej deklaracji, tłumacząc to ochroną zaawansowanej technologii wojskowej.

– Nie zgodziliśmy się na to. Rozmawiamy o tym, ale trudno jest oddać taką technologię. Nie sądzę, żeby to się kiedykolwiek wydarzyło – wskazał Donald Trump.

 Dialog dyplomatyczny jest kontynuowany mimo rozbieżności. Prezydent Zełenski odbył rozmowę telefoniczną z wiceprezydentem USA, J.D. Vance’em. Dyskusja koncentrowała się na priorytetowych potrzebach obrony powietrznej oraz na wpływie konfliktu na rynki globalne.

„Otrzymałem dobry telefon od Wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. Kontynuowaliśmy naszą niedawną rozmowę z Prezydentem Trumpem w Waszyngtonie, która była pozytywna i produktywna” – poinformował Wołodymyr Zełenski.

Jak doniósł Reuters, prezydent Ukrainy planuje w przyszłym tygodniu wizytę w Stanach Zjednoczonych, podczas której może dojść do kolejnego bezpośredniego spotkania z Donaldem Trumpem.

TV Trwam News

drukuj