fot. PAP/Newscom

Stany Zjednoczone dozbroją Ukrainę w Tomahawki?

W dalszym ciągu trwa wojna na Ukrainie. Tymczasem prezydent USA, Donald Trump, podkreślił, że decyzja o przekazaniu Ukrainie rakiet Tomahawk jest „w zasadzie podjęta”.

Ukraina od dawna zabiega o amerykańskie Tomahawki. Rakiety mają zasięg – w zależności od wersji – od 450 kilometrów do 2,5 tys. kilometrów. Temat ich dostarczenia w rozmowach z prezydentem Donaldem Trumpem podnosił Wołodymyr Zełenski. Możliwość przekazania rakiet Ukrainie dopuszczali wiceprezydent USA, J.D. Vance, a także specjalny wysłannik ds. Ukrainy, gen. Keith Kellogg. Wywołało to reakcję Kremla – publicznie Amerykanom groził Władimir Putin.

– To doprowadzi do zniszczenia naszych relacji, a przynajmniej pozytywnych trendów, które się w nich pojawiły – mówił Władimir Putin.

Prezydent Donald Trump został zapytany o Tomahawki w Białym Domu, w trakcie rozmowy z dziennikarzami.

– W zasadzie podjąłem już decyzję, jeśli się nad tym zastanowić. Tak, chcę się dowiedzieć, co z nimi robią. Wiecie, dokąd je wysyłają? Chyba muszę zadać to pytanie – powiedział amerykański przywódca.

Donald Trump deklarował, że nie chce eskalacji i wyliczał, ile osób ginie tygodniowo na froncie. W ubiegłym tygodniu Reuters podał, że przekazanie Ukrainie Tomahawków może być niewykonalne, bowiem zapasy rakiet mają być przeznaczone dla amerykańskiej marynarki wojennej i inne cele, a rocznie produkowanych jest od 55 do 90 sztuk. Pentagon w przyszłym roku chce zamówić 57 takich pocisków.

TV Trwam News

drukuj