fot. PAP/EPA

Stambuł: trudne rozmowy o pokoju między Ukrainą a Rosją

Po raz kolejny Ukraina i Rosja zasiadają przy jednym stole. Czy trzecie negocjacje w Stambule przyniosą upragniony pokój?

Spotkanie w Stambule to już trzecia próba uzyskania porozumienia od początku tego roku. Poprzednie rozmowy z maja i czerwca nie przyniosły przełomu. Media ukraińskie donoszą, że podjęta zostanie próba organizacji spotkania prezydentów Rosji i Ukrainy. Wołodymyr Zełenski oświadczył, że delegacja w Stambule będzie zabiegała o powrót porwanych Ukraińców.

 – Robimy wszystko, co możliwe, szczególnie z pomocą naszych partnerów i międzynarodowych mediatorów, aby zapewnić również uwolnienie cywilnych zakładników i powrót naszych dzieci porwanych przez Rosję – wskazał prezydent Ukrainy.

Kreml nie przewiduje przełomu w negocjacjach.

 – Nie ma powodu, by oczekiwać przełomów w kategorii cudów – w obecnej sytuacji jest to raczej niemożliwe. Zamierzamy realizować swoje interesy, zamierzamy je zabezpieczyć i zrealizować zadania, które postawiliśmy sobie od samego początku – zaznaczył Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla.

Na Rosję naciska Unia Europejska, która przygotował osiemnasty już pakiet sankcji. Z kolei prezydent Donald Trump w połowie lipca postawił Moskwie ultimatum. Rosja ma 50 dni na podjęcie działań na rzecz pokoju. W innym wypadku Waszyngton wprowadzi zaporowe cła.

 – Jeśli po 50 dniach nie dojdzie do porozumienia, będzie bardzo źle. Cła i inne sankcje będą kontynuowane – oświadczył prezydent USA.

Przed rozpoczęciem rozmów w Stambule rosyjskie drony zaatakowały ukraińską infrastrukturę energetyczną.

 

TV Trwam News

 

drukuj