Sprawa gen. Papały to kompromitacja prokuratury

Prokurator Generalny Andrzej Seremet ocenił, że przedwczesne jest mówienie o ewentualnych konsekwencjach służbowych wobec prokuratorów zajmujących się śledztwem w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały.

Andrzej Seremet stwierdził, że nie miał możliwości wydania polecenia prokuratorom, aby ustaliły wspólną wersję wydarzeń lub jedna z nich wycofała akt oskarżenia.

W środę sąd uniewinnił Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. „Słowika”, oskarżonych ws. zabójstwa Marka Papały. Sąd krytykował prokuraturę za to, że prokuratorzy z różnych jednostek nie byli w stanie ze sobą współpracować. Przypomnijmy, ze prokuratury łódzka i warszawska, które zajmowały się sprawą gen. Papały sformułowały całkowicie sprzeczne akty oskarżenia.

Andrzej Seremet powiedział dziś, że odbyło się pięć spotkań między prokuratorami z tych jednostek mających na celu wymianę informacji i koordynację stanowisk. „Prokurator generalny nie mógł polecić prokuratorom z Warszawy cofnięcia aktu oskarżenia tak jak nie miał uprawnienia do wydania polecenia o na przykład umorzeniu śledztwa w Łodzi” – zaznaczył.

Sprawa gen. Marka Papały jest przykładem kompromitacji prokuratury – mówi poseł Mariusz Błaszczak. Przewodniczący KP PiS zaznaczył, że funkcje Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego powinny być znów połączone. Dzięki temu – jak wyjaśnia – Prokurator Generalny ponosiłby odpowiedzialność polityczną.

 – Mieliśmy do czynienia z kompromitacją prokuratury. Złożenie dwóch aktów oskarżenia, wykluczających się wzajemnie – odrębnego przez prokuraturę łódzką i prokuraturę warszawską jest przykładem tej kompromitacji. Kompromitacją jest również to, że 15 lat po zamordowaniu gen. Papały, byłego szefa polskiej  policji wciąż nie zostali pojmani mordercy. To jest efekt decyzji sprzed 3 lat; decyzji szerszej koalicji niż PO-PSL, bo do tej koalicji dołączyło SLD, polegającej na rozdzieleniu funkcji Ministra Sprawiedliwości z funkcją Prokuratora Generalnego – powiedział poseł Mariusz Błaszczak.

Poseł akcentuje, że kiedy PiS dojdzie do władzy połączy stanowisko Ministra Sprawiedliwości ze stanowiskiem Prokuratora Generalnego.

Minister Sprawiedliwości, jako Prokurator Generalny będzie odpowiadał przed Sejmem za swoją działalność. Po drugie, zmienimy politykę karną, bo dzisiejszy rząd polityki karnej w ogóle nie ma. Zastanawiam się, czy 3 lata temu kiedy doprowadzono do rozdzielenia tych funkcji, czy ci, którzy za tym zagłosowali byli świadomi konsekwencji swoich czynów – zaznaczył poseł Mariusz Błaszczak.

RIRM

drukuj