Spór w sprawie głosowania nad ustawą dot. ratyfikacji decyzji o zasobach własnych UE
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że głosowanie nad ustawą dotyczącą ratyfikacji decyzji o zasobach własnych Unii Europejskiej powinno odbywać się zwykłą większością. Nie zgadza się z tym część opozycji. Politycy Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Konfederacji uważają, że Sejm powinien zdecydować w tej sprawie większością dwóch trzecich głosów.
Ratyfikacja decyzji Rady Europejskiej z grudnia ubiegłego roku o zwiększeniu zasobów własnych w budżecie UE przez wszystkie państwa członkowskie jest potrzebna do uruchomienia Funduszu Odbudowy po pandemii.
Ustawę w tej sprawie rząd w Polsce przyjął w tym tygodniu. Sejm ma się nią zająć w najbliższy wtorek.
Do postulatu części opozycji odniósł się wiceminister funduszy i polityki regionalnej, Waldemar Buda. Podkreślił, że konstytucja jasno mówi, jaka większość obowiązuje w takich sytuacjach.
– Nie ma najmniejszej wątpliwości, że jest to zwykła większość głosów. Takie oczekiwanie (związane z głosowaniem większością dwóch trzecich głosów – red.) nie może być spełnione. Co więcej, poprzednie głosowania również odbywały się większością głosów. Taki warunek jest po to, ażeby go nie spełnić i mieć podstawę do tego, żeby ewentualnie nie głosować za Krajowym Planem Odbudowy. Warunek ten jest niezgodny z brzmieniem i interpretacją konstytucji – wskazuje wiceminister Waldemar Buda.
Poparcie dla ustawy ws. zwiększenia zasobów własnych UE będzie kluczowe dla uruchomienia środków z Funduszu Odbudowy. Polska ma z niego otrzymać 58 mld euro.
Klub PiS zarządził dyscyplinę głosowania w tej sprawie. W weekend mają toczyć się rozmowy z Solidarną Polską, która wchodzi w skład klubu i zapowiada sprzeciw wobec ratyfikacji.
RIRM



