fot. twitter.com

Słowenia: szef MSZ wyraża gotowość dymisji w zw. ze sporem granicznym

Szef słoweńskiego MSZ Karl Erjavec wyraził gotowość podania się do dymisji w zw. z problemami ws. sporu granicznego z Chorwacją o Piranski zaliv – podały w piątek słoweńskie media. Według rzecznika rządu premier Miro Cerar wypowie się na ten temat w sobotę.

Erjavec powiedział, że ofertę dymisji złożył wieczorem w czwartek po decyzji Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze o dalszym rozpatrywaniu sprawy sporu granicznego, z którego jednak Chorwacja wycofała się niecały rok temu.

„Zaoferowałem swoją dymisję premierowi, ponieważ to do niego należy decyzja o mojej roli w procedurze arbitrażowej i czy nadal ma do mnie zaufanie” – powiedział Erjavec.

Dodał, że „osobista odpowiedzialność” nie pozwoliła mu złożyć dymisji, kiedy Chorwacja postanowiła wycofać się z międzynarodowego arbitrażu z powodu wycieku nagrania, na którym słoweński sędzia Trybunału, naruszając zasadę bezstronności, konsultuje się ze swym MSZ.

Zdaniem słoweńskiego dziennikarza i analityka gospodarczego Boruta Hoczevara nie jest jasne, dlaczego Erjavec właśnie teraz wyraził gotowość do dymisji, i jego zdaniem przyjęcie jej przez premiera „byłoby wielkim zaskoczeniem”.

Erjavec powiedział, że jego centrolewicowa Demokratyczna Partia Emerytów Słowenii (DeSUS) pozostanie w koalicji rządowej, nawet jeśli premier przyjmie jego rezygnację z pełnionej funkcji.

W czwartek Stały Trybunał Arbitraży w Hadze podał, że nadal rozpatruje sprawę sporu między Słowenią a Chorwacją. W jego ocenie chociaż to słoweńska strona naruszyła zasady, „naruszenia te nie miały charakteru uprawniającego Chorwację do zakończenia sprawy”. „Nie ma przeszkód, by kontynuować procedurę” – podał Trybunał w komunikacie.

Chorwackie MSZ skrytykowało tę decyzję, oceniając, że Trybunałowi „nie udało się przywrócić zaufania do niezależności i bezstronności własnej pracy i międzynarodowego arbitrażu w ogóle”. Ministerstwo przypomniało, że Chorwacja podjęła decyzję o wycofaniu się z arbitrażu w 2015 roku i podało, że nie jest ona zobowiązana do wykonania orzeczeń sądowych.

Rok temu premier Chorwacji Zoran Milanović, uznawszy proces arbitrażu za „skażony”, wszczął formalnie procedurę rozwiązania podpisanej w listopadzie 2009 roku umowy ze Słowenią w sprawie rozstrzygnięcia sporu granicznego na drodze arbitrażu, którego stawką jest dostęp do Piranskiego zalivu – zatoki koło miasta Piran.

Z czwartkowej decyzji Trybunału ucieszył się rząd Słowenii.

„Słowenia będzie szanować ostateczną decyzję Trybunału i ma nadzieję, że Chorwacja również to uczyni” – podali w komunikacie słoweński premier Cerar i MSZ.

Chorwacja i Słowenia – należące do NATO i Unii Europejskiej – zgodziły się w 2009 roku na wykorzystanie Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze w celu rozwiązania sporu sięgającego rozpadu Jugosławii na początku lat 90. W skład Trybunału wchodzi trzech sędziów cudzoziemców i po jednym z Chorwacji i Słowenii, którzy powinni być niezależni od władz swych krajów.

Spór graniczny dotyczy liczącego 19 km kw. akwenu wokół słoweńskiego portu Piran, dolnego odcinka rzeki Dragonja na półwyspie Istria i niewielkich rejonów przygranicznych wokół rzeki Mura we wschodniej Słowenii. Słoweńcy, powołując się na tradycję historyczną i konwencję ONZ o prawie morskim, roszczą sobie prawa do całego akwenu, a Chorwaci – opierając się na tej samej konwencji, tyle że inaczej interpretowanej – są skłonni się nim podzielić.

Słowenia ma dostęp do morza jedynie na długości 46 km, a Chorwacja – prawie 1800 km. Słoweńcy walczą też o korytarz, którym ich statki mogłyby przepływać na wody międzynarodowe.

Władze Słowenii były zdania, że przepisy nie pozwalają Chorwacji na wycofanie się arbitrażu.

Spór o Piranski zaliv sięga 1991 roku, czyli ogłoszenia przez obydwie jugosłowiańskie republiki niepodległości. Oba kraje zobowiązały się podporządkować decyzji trybunału arbitrażowego i podpisały porozumienie w tej sprawie w 2009 roku. Wcześniej z powodu sporu Słowenia zablokowała w grudniu 2008 roku negocjacje Zagrzebia z Brukselą. Zostały one wznowione dopiero po zawarciu porozumienia w sprawie arbitrażu i Chorwacja stała się 28. członkiem Unii Europejskiej 1 lipca 2013 roku.

PAP/RIRM

drukuj