fot. PAP

Senat zajmie się ustawą o podatku węglowodorowym

Zgodnie z ustawą o podatku węglowodorowym – firmy, które będą wydobywały w Polsce gaz z łupków, od 2020 r. zaczną płacić specjalne podatki. 

Sejm w lipcu przyjął ustawę o specjalnym podatku węglowodorowym, wprowadzającą opodatkowanie kopalin, m.in. ropy i gazu. Inwestor będzie obciążony – pobieraną przez państwo – rentą surowcową o docelowej wysokości ok. 40 proc. Ma ją tworzyć specjalny podatek węglowodorowy, który będzie wynosił od 0 do 25 proc., zależnie od relacji przychodów do wydatków oraz podatek od wydobycia niektórych surowców.

Jak ocenia poseł i profesor Jan Szyszko, były minister środowiska – wszystko wskazuje na to, że rząd nie kieruje się wnikliwą analizą gospodarczą tylko robi wszystko by ratować upadający budżet.

–  Nie wiem, czy te analizy zostały oparte o jakąkolwiek analizę gospodarczą. Przypuszczam, że nie, podobnie jak to było w przypadku lasów. Jedyną analizą gospodarczą jest to, że skoro jest firma i ma pieniądze to powinna płacić. Obawiam się, że to co się dzieje w tej chwili również odnośnie podatku węglowego czy węglowodorowego będzie następnym kagańcem na rozwój polskiej gospodarki. Taki stan rzeczy z pewnością obciąży również każdego z nas. Bardzo interesujące będzie to co powiedzą poszczególni inwestorzy i ci, którzy mieli zamiar inwestować w Polsce. Być może część inwestorów zrezygnuje, a część inwestorów po prostu zostanie postawionych w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ już zainwestowali i powoli mogą stawać się bankrutami – tłumaczy prof. Jan Szyszko.

Według prezesa spółki PGNiG po zmianach w opodatkowaniu wydobycia węglowodorów wyniki firmy mogą zostać obciążone kwotą ok. 1,2 mld zł rocznie. Również opłata eksploatacyjna realizowana na rzecz gmin, powiatów, województw i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej ma wzrosnąć z 6 zł do 24 zł za 1000 metrów sześciennych w przypadku gazu oraz do 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy.

RIRM

drukuj