Senat przyjął ustawę opóźniającą wejście w życie nowych taryf na energię elektryczną do 1 października

Senat bez poprawek przyjął ustawę, która opóźnia o trzy miesiące (do 1 października tego roku) wejście w życie nowych taryf na energię elektryczną dla gospodarstw domowych. W środę za przepisami opowiedział się Sejm.

Według resortu klimatu nowe przepisy ws. taryf na energię elektryczną dla gospodarstw domowych pozwolą na obniżenie cen prądu po wygaśnięciu ceny maksymalnej. Zgodnie z obecnymi regulacjami, do końca września cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych pozostaje zamrożona na poziomie 500 zł za megawatogodzinę. Rząd nie podjął jeszcze decyzji, czy mechanizm ten zostanie przedłużony.

Poseł Marek Suski z Prawa i Sprawiedliwości podczas drugiego czytania w Sejmie wskazał, że na ceny prądu wpływa koszt uprawnień do emisji CO2. PiS chce zawieszenia systemu handlu emisjami ETS. Polityk określił projekt mianem „kiełbasy wyborczej” i wskazał m.in. na skrócony proces legislacyjny.

– To jest kiełbasa wyborcza. Kampania Rafała Trzaskowskiego padła, więc teraz trzeba coś dać obywatelom, ale gdyby to była nawet kiełbasa wyborcza to ten projekt ustawy jest taki, że nawet w samym uzasadnieniu pisze, że to nie będzie w zasadzie w żaden sposób rzutować na budżet państwa. Czyli dajecie coś obywatelom, w gruncie rzeczy nic nie dając, tylko wydłużając termin możliwości dla tych firm, które mają obywatelom wyliczać stawki, że będą miały po prostu więcej na to czasu, bo nie są w stanie się wyrobić – mówił parlamentarzysta.

W uzasadnieniu do ustawy Ministerstwo Klimatu i Środowiska podało, że aktualne ceny hurtowe energii elektrycznej wynoszą od 400 do 500 złotych za megawatogodzinę. Zmiana przepisów ma umożliwić lepsze dostosowanie taryf do warunków rynkowych. Resort przewiduje, że ceny w nowych taryfach, które mają obowiązywać od 1 października, będą niższe niż obecna średnia stawka, wynosząca około 622 zł za megawatogodzinę.

RIRM

drukuj